Wszechobecne teleekrany

Mając ciągle w ręku urządzenie połączone z siecią, warto zadać pytanie: czy w ten sposób nie stworzyliśmy sami teleekranu, przed którym ostrzegał Orwell?

„Teleekran jednocześnie odbierał i nadawał. Każdy dźwięk, jaki wyda Winston, chyba że będzie mówił szeptem, urządzenie wychwyci, a jeśli on sam znajdzie się w polu widzenia teleekranu, będzie go nie tylko słychać, ale i widać. Oczywiście nie wiadomo, czy kogoś w danym momencie obserwują. Jak często Policja Myśli włącza podgląd lub jakiego używa systemu, można było tylko zgadywać. Niewykluczone, że wszyscy są cały czas pod obserwacją. W każdym razie wiadomo, że Policja może się przełączać na podgląd, kiedy tylko zechce. Człowiek musi żyć i faktycznie żyje przyzwyczajony do tego, że każdy wydany dźwięk ktoś słyszy i każdemu ruchowi ktoś się przygląda, chyba że jest ciemno.”