Administracja Trumpa planuje podobno w 2026 r. znaczące wsparcie dla robotyki, aby przeciwdziałać rosnącej dominacji Chin w erze ucieleśnionej sztucznej inteligencji.
Po spędzeniu większości 2025 roku na przedstawianiu sztucznej inteligencji jako strategicznego atutu, prezydent Trump przenosi swoją uwagę na robotykę. Według serwisu Politico sekretarz handlu Howard Lutnick spotyka się z dyrektorami generalnymi firm zajmujących się robotyką, podczas gdy administracja Trumpa przygotowuje dekret wykonawczy na 2026 rok. Departament Transportu również podobno przygotowuje inicjatywę dotyczącą robotyki.
Gwałtowny rozwój robotyki zderza się z szybko umacniającymi się podziałami partyjnymi, pozostawiając wątpliwości co do stabilności otoczenia politycznego. Jeśli Trump postawi wszystko na roboty, może dojść do znacznego wzrostu inwestycji, ponieważ firmy dostosują się do inicjatyw federalnych, zezwoleń na zmiany i priorytetów w zakresie zamówień publicznych.
Robotyka zaczyna wyłaniać się jako ważny temat kampanii wyborczej przed wyborami w 2028 r., ponieważ technologia rozwija się szybciej niż instytucje polityczne są w stanie się dostosować. Wraz ze wzrostem obaw o utratę miejsc pracy, o czym alarmują sami liderzy technologiczni, może to stać się tematem, którego poszukują Demokraci, aby trafić do wyborców.
Ogół społeczeństwa nie jest tak entuzjastycznie nastawiony do automatyzacji jak Dolina Krzemowa. Większość dorosłych twierdzi, że regularnie korzysta z narzędzi AI, ale sondaże pokazują również, że ponad połowa Amerykanów jest bardziej zaniepokojona niż podekscytowana rosnącą rolą tej technologii w życiu codziennym. Zaufanie pozostaje niskie, a poparcie dla zaostrzenia regulacji rośnie. Obietnice dotyczące regulacji są tanie, a działania Trumpa można łatwo cofnąć za pomocą dekretów prezydenckich w styczniu 2029 r., w zależności od tego, kogo wyborcy wyślą do Gabinetu Owalnego.
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom, prawdopodobny kandydat Demokratów w wyborach w 2028 r., przedstawił się jako obrońca władzy stanowej nad sztuczną inteligencją i robotyką, sprzeciwiając się federalnym wysiłkom mającym na celu wyprzedzenie nowych regulacji jego stanu. Inna potencjalna kandydatka, kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez (D-NY), przyjęła bardziej zniuansowane, ale coraz bardziej sceptyczne stanowisko w sprawie robotyki, proponując takie rozwiązania jak „podatek od robotów” dla firm, które zastępują pracowników maszynami, i ostrzegając, że gwałtowny wzrost inwestycji tworzy niebezpieczną bańkę ekonomiczną podobną do tej z 2008 r.
Senator Bernie Sanders (D-VT), który prawdopodobnie nie będzie kandydował w 2028 r., ale nadal ma duży wpływ na kształtowanie programu Partii Demokratycznej na następną kadencję, przez większość 2025 r. alarmował o pojawiających się technologiach. Ostrzega, że automatyzacja może zastąpić dziesiątki milionów miejsc pracy i skoncentrować bezprecedensowy wpływ w rękach kilku miliarderów z branży technologicznej.
„Istnieje bardzo realna obawa, że w niedalekiej przyszłości superinteligentna sztuczna inteligencja może zastąpić ludzi w kontrolowaniu planety” – powiedział w niedawnym przemówieniu.
Republikanie natomiast postrzegają sztuczną inteligencję i robotykę jako siłę napędową wzrostu gospodarczego, konkurencyjności kraju i reindustrializacji, opowiadając się za szybkim wdrażaniem tych technologii przy minimalnych barierach regulacyjnych. Partia ta opowiada się w dużej mierze za ujednoliconymi ramami federalnymi, a nie mozaiką przepisów stanowych, które jej zdaniem spowalniają innowacje i osłabiają pozycję Stanów Zjednoczonych wobec niemal równorzędnych przeciwników.
„Nadmierna regulacja ze strony stanów zagraża osłabieniem tej siły napędowej wzrostu gospodarczego” – napisał Trump na Truth Social w listopadzie 2025 r.
Głównym motorem tego trendu jest rosnąca przewaga Chin w dziedzinie robotyki. W ciągu ostatniej dekady chiński rząd zainwestował ogromne środki w automatyzację przemysłową, tworząc największą na świecie bazę produkcyjną robotów i wdrażając je w fabrykach na skalę niespotykaną w żadnym innym kraju. Do 2024 r. Chiny zainstalowały cztery razy więcej robotów przemysłowych niż Stany Zjednoczone, co dało im przewagę strukturalną pod względem szybkości produkcji, kosztów i skali.
Chińska Republika Ludowa jest na dobrej drodze, aby z łatwością przekroczyć swój krajowy cel produkcji 10 000 humanoidalnych robotów do końca 2025 r. i stać się liderem rynku do 2027 r. Chińskie firmy, takie jak UBTECH Robotics, Unitree Robotics, Fourier, Agibot i EngineAI, zwiększają produkcję humanoidów nowej generacji i wdrażają je do chińskiej siły roboczej.
W Stanach Zjednoczonych dobrze finansowane firmy, takie jak Tesla, Figure AI i 1X Technologies, agresywnie dążą do masowej produkcji, stawiając na swoje własne systemy sztucznej inteligencji, które dają im przewagę nad konkurencją. Wiadomości o planach Trumpa dotyczących robotyki spowodowały gwałtowny wzrost cen akcji amerykańskich firm związanych z robotyką, takich jak iRobot, Richtech Robotics, Tesla i Realbotix.
Robotyka jest postrzegana jako klucz do przywrócenia produkcji do kraju, ale w dłuższej perspektywie automatyzacja może przejąć i zastąpić wiele z tych funkcji. Dodaje to napięcia do sedna strategii: robotyka może pomóc przywrócić zdolności produkcyjne Stanów Zjednoczonych, ale ta sama wydajność zmniejsza również długoterminowe zapotrzebowanie na tradycyjną siłę roboczą.
W podcaście Joe Rogana założyciel NVIDIA, Jensen Huang, powtórzył stanowisko Białego Domu, że robotyka i automatyzacja są kluczem do długoterminowej przewagi technologicznej. Przypisał on niedawne przeniesienie produkcji chipów, w tym nowych chipów AI Blackwell firmy NVIDIA, do polityki Trumpa. Twierdził, że wdrożenie sztucznej inteligencji i robotyki nie może się rozwijać bez wspierającej polityki.
„Jesteśmy w wyścigu technologicznym i zawsze będziemy w nim uczestniczyć” – powiedział Huang. „Technologia daje supermoce”.
Wirtualna Kawa | Telegram | Grupa Dyskusyjna | Facebook | X | Instagram | Rumble
