Kolejne Ostrzeżenie – Rozmowy Pokojowe

Te wszystkie „rozmowy pokojowe” przypominają pacjenta z rakiem. Wiemy, że pacjent umiera tym pacjentem jest „pokój”, ale próbujemy go ratować dajemy mu chemię, przez chwilę jest dobrze, nawet mamy wrażenie, że guz się cofa. Aż tu nagle okazuje się, że mamy przerzuty. Więc znowu walimy chemię próbujemy załagodzić sytuację, przez chwilę znowu jest dobrze po czym okazuje się, że mamy złośliwego raka z rozległymi przerzutami. Więc znowu walimy chemię… Pojawia się pytanie czy pacjent to wytrzyma?

To co nas czeka nie będzie przyjemne dla nikogo. Teraz gra nie toczy się już o to żeby uratować pacjenta tylko jak to sprzedać żeby „rodzina” przyjęła to z jak najmniejszym bólem i zaakceptowała sytuację.

Gdyby komukolwiek zależało na pokoju to już dawno byśmy go mieli. Wielki zwodziciel z czarnego domu od momentu objęcia prezydentury wciska ludziom kit na potęgę. Zakończy wojnę w 24 godziny, wybuduje luksusowe kurorty w Strefie Gazy. Serio ktoś chciałby spędzać czas w hotelu wybudowanym na kościach zabitych dzieci? Dał Izraelowi to co chciał czyli wojnę z Iranem napędzaną amerykańską ropą i rakietami wyprodukowanymi w USA. Zbombardował obiekty jądrowe na szczęście nieskutecznie, bo gdyby tak było od pierwszej chwili wszyscy trąbili by o skażeniu. W dodatku od tamtego momentu Trump powtarza jak mantrę próbując zaklinać rzeczywistość, że zniszczyli program jądrowy Iranu. Wysyła tego swojego pieska Witkoffa i za każdym razem, gdy gdzieś zjawia się ten facet dzieją się złe rzeczy. Człowiek fatum.

Stawia ultimatum Libanowi by ten rozbroił Hezbollah co będzie jednoznaczne z całkowitą utratą suwerenności przez Liban. Hezbollah jest jedyną siłą, która jeszcze przeciwstawia się Izraelowi przed ostateczną kontrolą nad Libanem. Plan Wielkiego Izraela, porozumienie Abrahama wszystko dla Syjonizmu, nic dla innych. I jeszcze chcą mu wcisnąć pokojową nagrodę Nobla.

Hasło „pokój przez siłę”, które na myśl przywodzi powiedzenie Orwella „wojna to pokój”. Przebudzenie z tej iluzji dla niektórych to będzie dopiero szok. Epstein to „Bullshit” według Trumpa, szkoda tylko że zapomniał o ofiarach.

I masa innych spraw o których ludzie nie chcą myśleć, a tym bardziej słyszeć, bo zburzyło by to ich postrzeganie rzeczywistości. Ludzie, a w szczególności wyznawcy Donalda Trumpa, nie potrafią zaakceptować smutnej prawdy, że jest on dokładnym przeciwieństwem tego, czego chcieli. Pokoju nie będzie jeśli pakujesz w arsenał militarny tyle pieniędzy. Setki miliardów dolarów dla technokratów w celu stworzenia Samoświadomej Sztucznej Inteligencji, która nie będzie służyć nam tylko im. Tym, którzy są u steru.

Trump jedzie jak rozpędzony walec NWO realizując plan nowego świata, w którym marzy mu się, że będzie drugim Georgem Washingtonem. „Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie.” Walka o koronę władzy na szczycie piramidy trwa i ta nasza „rodzina” o której pisałem na początku czeka z nadzieją na dobrą wiadomość. Niestety prawdopodobnie będzie tak, że przyjdzie ktoś i powie im „proszę państwa, pacjent nie żyje”. Tak bardzo pragnęliśmy pokoju, tego by pacjent przeżył, że kompletnie zapomnieliśmy co się dzieje, czy leczenie jest właściwe? Czy mogliśmy zrobić więcej? A może po prostu już się poddaliśmy, bo jesteśmy tak zmęczeni otaczającą nas rzeczywistością. To co oni z nami zrobili na początku 2020 roku zmieniło wszystko, zmieniło nas. Ilu ludzi tego nie wytrzymało? A może po prostu ludzie boją się odpowiedzialności i łatwiej jest im, gdy ktoś mówi im co mają robić? Tylko dokąd to nas zaprowadzi?

Pozdrawiam
Mora

Na wsparcie strony.