Właśnie w Davos stolicy globalizmu międzynarodowa grupa polityków podpisała się pod deklaracją założycielską Rady Pokoju Donalda Trumpa.
Strefa Gazy w której zginęło ponad 70 000 tysięcy ludzi z rąk izraelskiego wojska ma być zarządzana przez „technokratyczny rząd”. To nie będzie demokracja, ani dyktatura to będzie rząd technokratów. Pierwszy tego typu eksperyment, który w przyszłości może przerodzić się w coś większego. Na mojej stronie znajdziecie informacje czym jest technate, kto go wymyślił i co się za tym kryje.
Większość ludzi pewnie znowu się na to nabierze tak jak nabrało się na plandemie C19. Gdzie to właśnie w Davos narodził „Wielki Reset” i te wszystkie szalone rzeczy, których doświadczyliśmy w tamtym czasie.
Trump nie tylko robi laskę technokratom i syjonistom, którzy pozwolili mu zostać prezydentem, ale przede wszystkim realizuje globalny cel jakim jest rząd światowy.
Tylko Wam przypomnę, że operację wojskową Warp Speed rozpoczął Trump inicjując największą kampanię szczepień w historii. W 2020 roku mówił tak:
„Mam zaszczyt powitać lekarzy, naukowców, kadrę zarządzającą przemysłem oraz liderów stanowych i lokalnych na naszym historycznym szczycie dotyczącym szczepionek w ramach Operacji Warp Speed. To była dla nas wszystkich niezwykła droga. To był niesamowity sukces”.
Efekty tego? Chyba sami wiecie co mam na myśli. To wielkie oszustwo teraz już jest historią, ale dalej żywą. Ludzkie życia od tego czasu się zmieniły nie do poznania.
I dziś po raz kolejny Trump, który wmawia wszystkim jak dobry sprzedawca butów jaki to on nie jest pokojowy znowu sprzedaje ludziom iluzję. Charyzmatyczny fałszywy lider, który był na kartach illuminatów – Wielki Zwodziciel.
Jego nieszczery uśmiech, który wielokrotnie widać na zdjęciach z różnymi liderami z którymi się spotyka kryje bardzo niebezpiecznego człowieka, który wprowadzi nas w III Wojnę Światową na pełnej.
On nie wycofuje się z ONZu czy też walczy z nielegalną migracją w USA, bo to jest dobre tylko robi to po aby przygotować Stany Zjednoczone na Wielką Wojnę. Wszystkie ruchy wskazują na jeden kierunek. Oni idą na wojnę.
Zmiana nazwy Departamentu Obrony na Wojny to tylko symbol, ale znaczący. Obietnica inwestycji setek miliardów dolarów w SI i integracja z wojskiem to już realne działanie, tak samo deklaracja o zwiększeniu budżetu wojennego USA z 1 biliona dolarów do 1,5 biliona dolarów. Stany Zjednoczone w tamtym roku zbombardowały 8 państw w tym obiekty nuklearne w Iranie. Ale on przecież chce pokoju, pokojowej nagrody Nobla. Dlatego porwał przywódcę innego państwa – Maduro. Tak się nie zachowuje człowiek, który pragnie pokoju. Tak się zachowuje człowiek, który chce pełnej dominacji i wie, że będzie musiał przeprowadzić USA przez wojnę. Walka o to kto będzie dzierżył koronę władzy Rządu Światowego jaki ma się wyłonić po wojnie. Otwartym pytaniem pozostaje czy będzie jeszcze na tej planecie życie…
Pozdrawiam
Mora
