W 2025 r. Stany Zjednoczone przeprowadziły ponad 50 nalotów w Somalii

Za rządów administracji Trumpa, Stany Zjednoczone zintensyfikowały swoją kampanię powietrzną w Somalii do rekordowego tempa, a Dowództwo Afrykańskie Stanów Zjednoczonych (AFRICOM) potwierdziło niedawno dwa nowe naloty w północno-wschodnim regionie kraju, Puntland. Ostatnie ataki podnoszą łączną liczbę nalotów w tym roku do 51, co stawia USA na wyraźnej drodze do przekroczenia poprzedniego rocznego rekordu 63 uderzeń, ustanowionego w 2019 roku. Eskalacja ta odbywa się przy minimalnym zainteresowaniu ze strony amerykańskich mediów i zauważalnym braku transparentności ze strony AFRICOM, które przestało podawać publicznie szacunki dotyczące ofiar lub potencjalnych szkód wśród ludności cywilnej wynikających z jego operacji.

Amerykańska kampania wojskowa w Somalii jest prowadzona na dwóch głównych frontach. Na północnym wschodzie siły amerykańskie wspierają lokalne oddziały z Puntlandu w operacjach przeciwko grupie powiązanej z ISIS, która powstała w 2015 roku jako odłam Asz-Szabab. Jednocześnie, w południowej i centralnej części kraju, USA wspierają Rząd Federalny z siedzibą w Mogadiszu w jego długotrwałym konflikcie z samym Asz-Szabab. To zaangażowanie na dwóch frontach podkreśla złożoność konfliktu, w którym Stany Zjednoczone interweniują, wspierając różnych lokalnych partnerów przeciwko odrębnym, choć powiązanym ze sobą, organizacjom bojowników.

Pomimo ciągłej kampanii bombardowań, sytuacja w zakresie bezpieczeństwa na miejscu pozostaje niepewna, a według doniesień Asz-Szabab odnosi znaczące sukcesy w walce z siłami rządowymi, zdobywając nawet miasto w regionie Hiraan. Zagrożenie stało się tak poważne, że niektórzy urzędnicy Departamentu Stanu zasugerowali niedawno zamknięcie ambasady USA w Mogadiszu. To ostrożne podejście zostało jednak odrzucone przez „jastrzębi” w administracji, którzy skutecznie przekonali do eskalacji polityki USA w celu dalszego podtrzymywania rządu somalijskiego, co sygnalizuje głębsze zaangażowanie w trwającą interwencję.

Zrozumienie obecnego konfliktu wymaga uznania jego historycznych korzeni, sięgających wspieranej przez USA inwazji Etiopii w 2006 roku, która doprowadziła do upadku Unii Trybunałów Islamskich. Asz-Szabab wyłoniło się jako radykalne skrzydło tej obalonej grupy i od tego czasu urosło w potężną siłę, formalnie składając przysięgę wierności Al-Kaidzie w 2012 roku. Chociaż zwolennicy interwencji przedstawiają Asz-Szabab jako poważne zagrożenie dla amerykańskich interesów, wielu analityków uważa, że ambicje grupy koncentrują się głównie na Somalii i nie obejmują ataków międzynarodowych, co rodzi pytania o skalę i cele strategiczne eskalującej amerykańskiej wojny powietrznej.