Bakteria Serratia marcescens żyje w glebie i wodzie i jest najbardziej znana ze swojej zdolności do wytwarzania jasnoczerwonego pigmentu. Ta charakterystyczna cecha sprawia, że mikroorganizm ten jest przydatny w eksperymentach – ponieważ jest tak jasny, łatwo go dostrzec. W 1950 roku amerykańskie siły zbrojne wykorzystały tę właściwość w zakrojonej na szeroką skalę próbie broni biologicznej, pisze Rebecca Kreston na swoim blogu „Body Horrors” dla magazynu Scientific American.
Począwszy od 26 września 1950 r., załoga amerykańskiego trałowca spędziła sześć dni rozpylając bakterię Serratia marcescens w powietrzu około dwóch mil od północnego wybrzeża Kalifornii. Projekt nosił nazwę „Operacja Sea Spray” i miał na celu określenie podatności dużego miasta, takiego jak San Francisco, na atak bronią biologiczną ze strony terrorystów.
W kolejnych dniach wojsko pobrało próbki w 43 miejscach, aby śledzić rozprzestrzenianie się bakterii, i odkryło, że szybko opanowała ona nie tylko miasto, ale także okoliczne przedmieścia. Podczas testu mieszkańcy tych obszarów wdychali miliony zarodników bakterii. Test wyraźnie wykazał, że San Francisco i miasta o podobnej wielkości i topografii mogą być narażone na zagrożenie wojną biologiczną. „Pod tym względem eksperyment zakończył się sukcesem” – pisze Kreston.
Był jednak pewien haczyk. W tamtym czasie wojsko amerykańskie uważało, że bakteria Serratia nie jest szkodliwa dla ludzi. Bakteria ta była znana głównie z czerwonych plam, które pojawiały się na skażonej żywności, i nie była powszechnie kojarzona z chorobami klinicznymi. Sytuacja uległa zmianie, gdy tydzień po teście 11 mieszkańców zgłosiło się do szpitala uniwersyteckiego w Stanford z objawami infekcji dróg moczowych.
Po zbadaniu ich moczu lekarze zauważyli, że patogen miał czerwony odcień. „Zakażenie bakterią Serratia było tak rzadkie, że uniwersytet przeprowadził szeroko zakrojone badania w celu zidentyfikowania źródła pochodzenia tej bakterii” – pisze Kreston. Po zidentyfikowaniu mikroorganizmu przez naukowców przypadki te stały się pierwszym odnotowanym ogniskiem epidemii bakterii Serratia marcescens. Jeden z pacjentów, mężczyzna o imieniu Edward Nevin, który dochodził do siebie po operacji prostaty, zmarł, a niektórzy sugerowali, że uwolnienie bakterii na zawsze zmieniło ekologię mikrobiologiczną tego obszaru, jak wskazała Bernadette Tansey w San Francisco Chronicle w 2004 roku.
W ciągu następnych dwóch dekad wojsko przeprowadziło podobne testy w innych miastach w całym kraju, aż w 1969 roku Richard Nixon wstrzymał wszystkie badania nad bronią biologiczną. Eksperyment w San Francisco nie został upubliczniony aż do 1976 roku.
