Vance twierdzi, że Trump rozważa dostarczenie Ukrainie rakiet Tomahawk

Wiceprezydent JD Vance powiedział w wywiadzie wyemitowanym w niedzielę, że prezydent Trump rozważa możliwość dostarczenia Ukrainie pocisków Tomahawk, co oznaczałoby znaczne zaostrzenie wojny zastępczej, ponieważ pociski te mają zasięg ponad 1000 mil.

„Zadałeś pytanie dotyczące pocisków Tomahawk. Jest to kwestia, w której ostateczną decyzję podejmie prezydent. Prezydent podejmie decyzję, która będzie najlepsza dla Stanów Zjednoczonych Ameryki… Wiem, że w tej chwili trwają rozmowy na ten temat” – powiedział Vance w programie Fox News Sunday.

Nie jest jasne, w jaki sposób Ukraina wykorzystałaby pociski Tomahawk, gdyby zostały jej dostarczone, ponieważ są one przeznaczone do wystrzeliwania z okrętów wojennych i łodzi podwodnych Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Vadym Skibitskyi, zastępca szefa ukraińskiej agencji wywiadu wojskowego, powiedział wcześniej, że Ukraina nie posiada infrastruktury morskiej niezbędnej do wykorzystania pocisków Tomahawk wystrzeliwanych z morza.

Stany Zjednoczone mogłyby potencjalnie dostarczyć Ukrainie nową naziemną wyrzutnię rakiet Typhon, która może wystrzeliwać pociski Tomahawk i została opracowana po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z traktatu o likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu (INF) w 2019 r. Traktat INF zakazywał stosowania naziemnych systemów rakietowych o zasięgu od 310 do 3400 mil.

Vance nie odniósł się do ryzyka eskalacji konfliktu, jakie niesie ze sobą uzbrojenie Ukrainy w pociski Tomahawk, które mogą przenosić głowice nuklearne. Moskwa dała już jasno do zrozumienia, że wspierane przez Stany Zjednoczone ataki rakietowe na jej terytorium grożą eskalacją konfliktu nuklearnego, ponieważ zmieniła swoją doktrynę nuklearną, obniżając próg użycia broni jądrowej po tym, jak administracja Bidena dała Ukrainie zielone światło do wystrzelenia dostarczonych przez Stany Zjednoczone pocisków ATACMS w kierunku Rosji.

Zapytany o swoje wcześniejsze sprzeciwy wobec uzbrojenia Ukrainy przez Stany Zjednoczone, wiceprezydent zwrócił uwagę na fakt, że obecnie Stany Zjednoczone finansują dostawy broni z krajów europejskich. Jednak w zeszłym miesiącu administracja ogłosiła porozumienie, które przewiduje uzbrojenie Ukrainy w pociski powietrzne Extended Range Attack Munition (ERAM), które mogą trafić cele oddalone o 280 mil i które będą częściowo finansowane z amerykańskiej pomocy wojskowej.

Tomahawki sprawiłyby, że Moskwa znalazłaby się w zasięgu ukraińskich rakiet, a komentarze Vance’a pojawiły się po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zagroził, że jeśli wojna będzie trwała, celem ataków mogą stać się urzędnicy Kremla. „Muszą wiedzieć, gdzie znajdują się schrony przeciwbombowe” – powiedział Zełenski w wywiadzie dla Axios. „Potrzebują tego. Jeśli nie zaprzestaną wojny, i tak będą tego potrzebować”.

W tym samym wywiadzie Zełenski powiedział, że ma wyraźne poparcie prezydenta Trumpa dla uderzenia w rosyjską infrastrukturę energetyczną i fabryki broni, i ostrzegł, że jeśli Stany Zjednoczone zapewnią dodatkowe zdolności dalekiego zasięgu, „wykorzystamy je”.

Rosja, która nie atakowała ukraińskich przywódców, odrzuciła groźbę Zełenskiego. „Zełenski próbuje pokazać Europejczykom, którzy obecnie pełnią rolę żywicieli, że jest odważnym żołnierzem” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. „Tymczasem sytuacja na froncie wskazuje na coś zupełnie przeciwnego. Z każdym dniem sytuacja Ukrainy nieubłaganie się pogarsza”.

Źródło