Trump zrywa stosunki dyplomatyczne z Maduro z Wenezueli, zwiększając prawdopodobieństwo wojny o zmianę reżimu

Prezydent Trump odwołał działania dyplomatyczne mające na celu osiągnięcie porozumienia z prezydentem Wenezueli Nicolasem Maduro, poinformował w poniedziałek The New York Times. Jest to krok, który toruje drogę do dalszej eskalacji działań wojskowych USA i zwiększa prawdopodobieństwo podjęcia przez Stany Zjednoczone próby zmiany reżimu w Wenezueli.

Amerykańscy urzędnicy poinformowali dziennik „Times”, że podczas czwartkowego spotkania z przedstawicielami amerykańskich sił zbrojnych prezydent zadzwonił do swojego specjalnego wysłannika Rica Grenella, który kierował negocjacjami z Maduro, i polecił mu wstrzymać wszelkie działania dyplomatyczne wobec rządu Wenezueli.

Około dwa tygodnie temu Grenell powiedział, że nadal pozostaje w kontakcie z rządem Wenezueli, co wywołało gniew innych urzędników administracji Trumpa. Grenell podobno starł się z sekretarzem stanu Marco Rubio, długoletnim zwolennikiem zmiany reżimu w Wenezueli, który jest motorem obecnej polityki.

Raport Times podaje, że Trump jest sfrustrowany tym, że Maduro nie ustąpił dobrowolnie ze stanowiska, a jego rząd upiera się, że nie jest zamieszany w handel narkotykami. Stany Zjednoczone opracowały plany eskalacji działań wojskowych, w tym potencjalnych bezpośrednich ataków na Wenezuelę, mających na celu obalenie Maduro.

Jak dotąd działania wojskowe USA w regionie obejmowały zbombardowanie co najmniej czterech łodzi, które według administracji Trumpa, bez dowodów, przewoziły narkotyki. Były to działania wojskowe bez upoważnienia prawnego. Według danych opublikowanych przez administrację, od czasu rozpoczęcia ataków 2 września co najmniej 21 osób zostało pozbawionych życia przez amerykańskie siły zbrojne na morzu.

Stany Zjednoczone znacznie wzmocniły również swoje zasoby wojskowe w regionie, a według Washington Examiner amerykańscy planiści wojskowi uważają, że siły te są obecnie wystarczające do zajęcia i utrzymania kluczowych obiektów strategicznych, takich jak porty i lotniska na terytorium Wenezueli. Wszelkie próby przejęcia strategicznych obiektów w Wenezueli prawdopodobnie wywołałyby pełną wojnę z rządem, który twierdzi, że dysponuje milicją liczącą ponad 4 miliony osób, gotową do mobilizacji.

Prezydent Trump wydawał się grozić atakami na „ląd” w Wenezueli w przemówieniu wygłoszonym w niedzielę. „W ostatnich tygodniach marynarka wojenna wspierała naszą misję zniszczenia terrorystów z kartelu… wczoraj w nocy przeprowadziliśmy kolejną akcję. Teraz po prostu nie możemy ich znaleźć” – powiedział do tłumu marynarzy amerykańskiej marynarki wojennej w bazie morskiej Norfolk w Wirginii.

„Nie przybywają już drogą morską, więc teraz będziemy musieli zacząć szukać ich na lądzie, ponieważ będą zmuszeni poruszać się drogą lądową” – dodał prezydent.

W raporcie Times napisano, że zwolennicy dyplomacji z Maduro ostrzegają, że wszelkie próby zmiany reżimu w Wenezueli grożą wciągnięciem USA w długotrwałą wojnę. Pierwsza administracja Trumpa próbowała obalić Maduro, wspierając opozycjonistę Juana Guaido i nakładając na Wenezuelę paraliżujące sankcje gospodarcze, co zakończyło się niepowodzeniem, ale spowodowało exodus milionów migrantów z kraju.

Źródło