We wtorek prezydent Trump opublikował post na Truth Social, w którym ogłosił „całkowitą i totalną blokadę” wszystkich „objętych sankcjami tankowców” wpływających do Wenezueli lub z niej wypływających, kontynuując agresywne działania przeciwko temu krajowi w celu obalenia prezydenta Nicolasa Maduro.

„Wenezuela jest całkowicie otoczona przez największą flotę wojenną, jaką kiedykolwiek zgromadzono w historii Ameryki Południowej. Będzie ona tylko rosnąć, a szok, jaki przeżyją, będzie czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyli” – napisał Trump w swoim poście, który pojawił się niecały tydzień po tym, jak siły amerykańskie abordowały i przejęły tankowiec u wybrzeży Wenezueli.
Prezydent powiedział, że blokada, która zgodnie z prawem międzynarodowym jest ogólnie uznawana za akt wojny, będzie trwała do momentu, aż Wenezuela „zwróci” Stanom Zjednoczonym swoją ropę i ziemię, podkreślając, że ogromne rezerwy ropy Wenezueli, największe na świecie, są głównym motywem działań Trumpa na rzecz zmiany reżimu.
„Dopóki nie zwrócą Stanom Zjednoczonym Ameryki całej ropy, ziemi i innych aktywów, które wcześniej nam ukradli” – napisał Trump. Prezydent wydaje się odnosić do nacjonalizacji projektów naftowych za rządów Hugo Chaveza, poprzednika Maduro, który zmusił zagraniczne przedsiębiorstwa do przekształcenia się w spółki joint venture, w których wenezuelska państwowa spółka naftowa PDVSA posiadała większościowy udział.
Niektóre zachodnie koncerny naftowe zaakceptowały warunki Chaveza, w tym amerykańska firma Chevron, która nadal działa w Wenezueli, podczas gdy inne odrzuciły umowę – w szczególności ExxonMobil – opuściły kraj i pozwały rząd Wenezueli do międzynarodowego arbitrażu w sprawie wywłaszczeń. Ropa pozostaje jednak własnością państwa wenezuelskiego i nie jest jasne, co Trump ma na myśli, twierdząc, że „ziemia” wenezuelska została skradziona Stanom Zjednoczonym.
Trump twierdził również, że rząd Maduro jest „zagraniczną organizacją terrorystyczną”, odnosząc się do faktu, że jego administracja wyznaczyła nieistniejący kartel o nazwie „Kartel Słońc” jako zagraniczną organizację terrorystyczną i twierdziła, że Maduro jest jej przywódcą.
Termin „Kartel Słońc” lub „Cartel de los Soles” został po raz pierwszy użyty na początku lat 90. XX wieku w odniesieniu do wenezuelskich generałów noszących insygnia słońca na mundurach, którzy byli zaangażowani w handel kokainą i faktycznie współpracowali wówczas z CIA.
Obecnie termin „Kartel Słońc” jest używany do opisania sieci wenezuelskich urzędników rzekomo zaangażowanych w handel narkotykami, ale nie istnieje on jako zorganizowana struktura. Niezależnie od faktów, administracja Trumpa wydaje się gotowa wykorzystać nieistniejący kartel jako pretekst do rozpoczęcia wojny.
W swoim poście Trump oskarżył również rząd Wenezueli o wysyłanie „nielegalnych imigrantów i przestępców” do Stanów Zjednoczonych za rządów Bidena, jednocześnie przyznając, że Maduro współpracuje z USA w zakresie lotów deportacyjnych, mówiąc, że „są oni szybko odsyłani do Wenezueli”.
Trump zakończył swój post stwierdzeniem: „Ameryka nie pozwoli przestępcom, terrorystom ani innym krajom okradać, grozić lub szkodzić naszemu narodowi, a także nie pozwoli wrogim reżimom zabierać naszej ropy, ziemi ani żadnych innych aktywów, które muszą zostać niezwłocznie zwrócone Stanom Zjednoczonym”.
