Ruch z lat 30. chciał połączenia USA, Kanady i Grenlandii. Oto dlaczego jego idea powraca dzisiaj

Ilustracja ze zbiorów Uniwersytetu Cornell dotycząca ruchu technokratycznego. Uniwersytet Cornell – Kolekcja PJ Mode’a „Kartografia Perswazyjna” (Persuasive Cartography). W latach 30. XX wieku członkowie Technocracy Inc dążyli do zastąpienia gospodarek rynkowych i rządów politycznych systemem, w którym eksperci podejmowaliby decyzje w oparciu o dane, wydajność i wykonalność technologiczną. Technokraci dążyli do regulowania konsumpcji i produkcji na podstawie efektywności energetycznej, a nie mechanizmów rynkowych. Technokraci wierzyli również, że mechanizacja i automatyzacja mogą wyeliminować znaczną część zapotrzebowania na ludzką pracę, skracając czas pracy przy jednoczesnym utrzymaniu produktywności. Towary i usługi miałyby być rozdzielane na podstawie naukowych obliczeń dotyczących potrzeb i zrównoważonego rozwoju. Ilustracja ze zbiorów Uniwersytetu Cornell dotycząca ruchu technokratycznego. Uniwersytet Cornell – Kolekcja PJ Mode’a „Kartografia Perswazyjna” (Persuasive Cartography). W latach 30. XX wieku członkowie Technocracy Inc dążyli do zastąpienia gospodarek rynkowych i rządów politycznych systemem, w którym eksperci podejmowaliby decyzje w oparciu o dane, wydajność i wykonalność technologiczną. Technokraci dążyli do regulowania konsumpcji i produkcji na podstawie efektywności energetycznej, a nie mechanizmów rynkowych. Technokraci wierzyli również, że mechanizacja i automatyzacja mogą wyeliminować znaczną część zapotrzebowania na ludzką pracę, skracając czas pracy przy jednoczesnym utrzymaniu produktywności. Towary i usługi miałyby być rozdzielane na podstawie naukowych obliczeń dotyczących potrzeb i zrównoważonego rozwoju.

Ruch, który chciał zjednoczyć Amerykę Północną w jeden naród i rozszerzyć jej granice aż do Kanału Panamskiego, może brzmieć uderzająco znajomo. Jednak ta grupa, znana jako „ruch technokratyczny”, składała się z nonkonformistów lat 30. XX wieku, mających śmiałe wizje reorganizacji amerykańskiego społeczeństwa. Zaproponowali oni koncepcję, która dzięki wykorzystaniu technologii i nauki miała wyeliminować marnotrawstwo i uczynić Amerykę Północną niezwykle wydajną.

Wirtualna Kawa | Telegram | Grupa Dyskusyjna | Facebook | X | Instagram | Rumble

Technokraci, nazywani czasem Technocracy Inc, postulowali połączenie Kanady, Grenlandii, Meksyku, USA i części Ameryki Środkowej w jedną jednostkę kontynentalną. Nazwali ją „Technatem”. Miał on być zarządzany według zasad technokratycznych, a nie w oparciu o granice państwowe i tradycyjne podziały polityczne.

Idee te zdają się współbrzmieć z niektórymi niedawnymi wypowiedziami administracji Trumpa na temat fuzji USA z Kanadą. Tymczasem powołany przez Trumpa Departament Wydajności Państwa (DOGE), kierowany przez technologicznego miliardera Elona Muska, również nakreślił wizję zwiększenia efektywności poprzez radykalną redukcję biurokracji i etatów oraz usuwanie liderów organizacji i urzędników służby cywilnej, którzy jego zdaniem krzewią wartości „woke” (takie jak inicjatywy na rzecz różnorodności). Ta metoda „pogorzeliska” wpisuje się w niektóre idee Technokratów.

W lutym Musk stwierdził: „Mamy tu do czynienia z rządami biurokracji, a nie rządami ludu — demokracją”. Technokraci postrzegali wybranych w wyborach polityków jako niekompetentnych. Opowiadali się za zastąpieniem ich ekspertami z dziedziny nauki i inżynierii, którzy „obiektywnie” zarządzaliby zasobami dla dobra społeczeństwa.

„Naród zagłosował za gruntowną reformą rządu i to właśnie naród otrzyma” – powiedział Musk dziennikarzom po zeszłomiesięcznej wizycie w Białym Domu.

Czego chcieli pozbyć się technokraci? Ten ruch z lat 30. XX wieku był organizacją edukacyjno-badawczą, która opowiadała się za fundamentalną reorganizacją struktur politycznych, społecznych i gospodarczych w USA i Kanadzie. Czerpał on z wydanej w 1921 roku książki pt. Technocracy autorstwa inżyniera Waltera Henry’ego Smytha, która zawierała nowatorskie idee dotyczące zarządzania i nauki.

Ruch zyskał znaczny rozgłos podczas Wielkiego Kryzysu – okresu masowego bezrobocia i problemów gospodarczych trwającego od 1929 do 1939 roku. Był to czas, w którym powszechne zapaści ekonomiczne skłaniały do poszukiwania radykalnych pomysłów na zmiany systemowe. Technokracja trafiała do tych, którzy w postępie technologicznym widzieli potencjalne rozwiązanie problemu niewydajności gospodarczej i nierówności.

Technokraci zdobyli popularność głównie dzięki działalności Howarda Scotta, inżyniera i ekonomisty, współpracującego z grupą inżynierów i naukowców z Uniwersytetu Columbia. W 1932 roku Scott założył Technical Alliance (Sojusz Techniczny), który później przekształcił się w Technocracy Inc.

Scott i jego zwolennicy prowadzili wykłady, publikowali broszury i przyciągnęli liczne grono popleczników, szczególnie wśród inżynierów, naukowców i myślicieli progresywnych. Ruch ten mógł mieć wpływ na projektowanie przyszłych koncepcji, takich jak planowane społeczności czy gospodarki oparte na szerokiej automatyzacji.

Fundament ideowy ruchu opierał się na przekonaniu, że produkcja przemysłowa i dystrybucja powinny być zarządzane w sposób naukowy. Zwolennicy twierdzili, że tradycyjne systemy ekonomiczne, takie jak kapitalizm i socjalizm, są niewydajne i podatne na korupcję, natomiast gospodarka planowana naukowo mogłaby zapewnić dobrobyt, stabilność i sprawiedliwość.

Ilustracja ze zbiorów Uniwersytetu Cornell dotycząca ruchu technokratycznego. Uniwersytet Cornell – Kolekcja PJ Mode’a „Kartografia Perswazyjna” (Persuasive Cartography).W latach 30. XX wieku członkowie Technocracy Inc dążyli do zastąpienia gospodarek rynkowych i rządów politycznych systemem, w którym eksperci podejmowaliby decyzje w oparciu o dane, wydajność i wykonalność technologiczną. Technokraci dążyli do regulowania konsumpcji i produkcji na podstawie efektywności energetycznej, a nie mechanizmów rynkowych.

Technokraci wierzyli również, że mechanizacja i automatyzacja mogą wyeliminować znaczną część zapotrzebowania na ludzką pracę, skracając czas pracy przy jednoczesnym utrzymaniu produktywności. Towary i usługi miałyby być rozdzielane na podstawie naukowych obliczeń dotyczących potrzeb i zrównoważonego rozwoju.
Ilustracja ze zbiorów Uniwersytetu Cornell dotycząca ruchu technokratycznego. Uniwersytet Cornell – Kolekcja PJ Mode’a „Kartografia Perswazyjna” (Persuasive Cartography).
W latach 30. XX wieku członkowie Technocracy Inc dążyli do zastąpienia gospodarek rynkowych i rządów politycznych systemem, w którym eksperci podejmowaliby decyzje w oparciu o dane, wydajność i wykonalność technologiczną. Technokraci dążyli do regulowania konsumpcji i produkcji na podstawie efektywności energetycznej, a nie mechanizmów rynkowych.
Technokraci wierzyli również, że mechanizacja i automatyzacja mogą wyeliminować znaczną część zapotrzebowania na ludzką pracę, skracając czas pracy przy jednoczesnym utrzymaniu produktywności. Towary i usługi miałyby być rozdzielane na podstawie naukowych obliczeń dotyczących potrzeb i zrównoważonego rozwoju.

Odrodzenie technokracji? Czy w 2025 roku jesteśmy świadkami odrodzenia się tego typu idei? Musk ma rodzinne powiązania z tym ruchem, więc prawdopodobnie jest go świadomy. Jego dziadek ze strony matki, Joshua N. Haldeman, był prominentną postacią ruchu technokratycznego w Kanadzie w latach 30. i 40. XX wieku.

Przedsięwzięcia Muska, takie jak gigant branży samochodów elektrycznych Tesla, program kosmiczny SpaceX czy firma neurotechnologiczna Neuralink, kładą nacisk na innowacje i automatyzację. Jest to zbieżne z wizją technokratów dotyczącą optymalizacji ludzkiej cywilizacji za pomocą środków naukowych i technicznych.

Dążenie Tesli do upowszechnienia pojazdów autonomicznych zasilanych energią odnawialną współgra na przykład z wczesnymi aspiracjami ruchu na rzecz energooszczędnego społeczeństwa zarządzanego przez maszyny. Ponadto ambicja SpaceX, by skolonizować Marsa, odzwierciedla przekonanie, że pomysłowość technologiczna może przezwyciężyć ograniczenia życia na Ziemi.

W czym Trump by się nie zgodził. Istnieją jednak znaczące różnice między obecnym rządem USA a Technokratami. Podejście Muska do handlu pozostaje mocno osadzone w realiach wolnego rynku.

Jego przedsięwzięcia rozkwitają dzięki konkurencji i prywatnej przedsiębiorczości, a nie scentralizowanemu planowaniu kierowanemu przez ekspertów. I choć Technokraci wierzyli w zniesienie pieniędzy, płac oraz tradycyjnych form handlu, administracja Trumpa najwyraźniej tego nie planuje.

Trump uważa, że krajem powinni rządzić politycy tacy jak on, wspierani przez partnerów takich jak Musk. Technokraci obawiali się, że wybrani w wyborach politycy kierują się własnym interesem, jednak obecna administracja USA zdaje się cenić łączenie interesów biznesowych z decyzjami rządowymi.

Choć ruch technokratyczny nigdy nie stał się siłą dominującą, jego idee wpłynęły na późniejsze dyskusje dotyczące naukowego zarządzania i planowania gospodarczego. Koncepcja rządzenia opartego na danych (data-driven governance), propagowana przez ruch technokratyczny, jest dziś elementem nowoczesnego planowania, szczególnie w obszarach takich jak efektywność energetyczna i urbanistyka.

Rozwój sztucznej inteligencji i Big Data na nowo rozbudził dyskusje o roli (i zasięgu) technokracji we współczesnym społeczeństwie. W krajach takich jak Singapur czy Chiny rządy są zdominowane przez departamenty kierowane przez osoby z wykształceniem technicznym, które zyskują status elity.

W latach 30. Technokraci mierzyli się ze znaczną krytyką. Związki zawodowe, silniejsze niż dzisiaj, niemal w całości popierały progresywny program New Deal (Nowy Ład) i zawartą w nim ochronę praw pracowniczych, a nie Technokratów. Odrodzona wiara amerykańskiego społeczeństwa w rząd USA w erze Nowego Ładu była znacznie większa niż dzisiejsze słabnące poparcie dla instytucji politycznych. Dzięki temu instytucje te były wówczas lepiej przygotowane do odparcia wyzwań niż ma to miejsce obecnie.

Ruch technokratyczny z lat 30. mógł odejść w zapomnienie, ale jego główne idee wciąż kształtują współczesne debaty na styku technologii i planowania państwowego. A być może także debatę o tym, kto powinien sprawować władzę.

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *