W środę Kreml potwierdził doktrynę nuklearną Rosji w obliczu plotek, że Stany Zjednoczone mogą dostarczyć Ukrainie broń dalekiego zasięgu, umożliwiającą uderzenie w cele położone głęboko w Rosji, chociaż prezydent Trump zaprzeczył, jakoby rozważał taki krok.
„Doktryna nuklearna pozostaje w mocy, a zatem wszystkie jej postanowienia mają zastosowanie” – powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, według rosyjskiej agencji informacyjnej TASS.
Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał w zeszłym roku zmiany w rosyjskiej doktrynie nuklearnej, które zostały sformalizowane w odpowiedzi na decyzję administracji Bidena o udzieleniu Ukrainie zielonego światła na uderzenie na terytorium Rosji przy użyciu dostarczonych przez USA pocisków ATACMS, których zasięg wynosi około 190 mil.
Nowa doktryna jądrowa obniża próg użycia broni jądrowej przez Rosję. Jedną ze zmian, o których Pieskow wspomniał dziennikarzom, było zaklasyfikowanie ataku państwa nieposiadającego broni jądrowej, ale wspieranego przez mocarstwo jądrowe, jako wspólnego ataku.
Komentarz Peskowa pojawił się po opublikowaniu przez Financial Times raportu, w którym stwierdzono, że prezydent Trump zapytał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, czy jego siły zbrojne mogłyby uderzyć na Moskwę lub Sankt Petersburg, gdyby Stany Zjednoczone dostarczyły im broń dalekiego zasięgu. W raporcie stwierdzono, że Trump wydawał się popierać ten pomysł, ale później powiedział dziennikarzom, że nie rozważa wysłania broni dalekiego zasięgu i że Ukraina nie powinna próbować uderzyć na Moskwę.
Biały Dom potwierdził, że Trump zadał to pytanie Zełenskiemu, ale podkreślił, że „było to jedynie pytanie, a nie zachęcanie do dalszego zabijania. Prezydent niestrudzenie pracuje nad powstrzymaniem zabijania i zakończeniem tej wojny”.
Trump ogłosił nowy plan dostarczenia Ukrainie broni amerykańskiej o wartości miliardów dolarów, sprzedając ją najpierw krajom NATO. Zagroził również nałożeniem surowych ceł na Rosję i jej partnerów handlowych, jeśli w ciągu 50 dni nie zostanie osiągnięte porozumienie pokojowe, co Moskwa odrzuciła.
