Premier Izraela Benjamin Netanjahu chce spotkać się z prezydentem Trumpem w Białym Domu w najbliższych tygodniach po 12-dniowej wojnie USA i Izraela z Iranem, poinformował w czwartek serwis Axios.
Izraelscy urzędnicy powiedzieli, że Netanjahu chce „świętować” wspólną kampanię bombową z Trumpem, ponieważ izraelski przywódca ogłasza wojnę zwycięstwem, mimo że Izrael został mocno dotknięty irańskimi rakietami aż do momentu wejścia w życie zawieszenia broni, co potwierdził prezydent Trump.
„Izrael został naprawdę mocno uderzony. Te pociski balistyczne zniszczyły wiele budynków” – powiedział Trump dziennikarzom podczas szczytu NATO w Hadze w środę.
Netanyahu może starać się o dodatkową pomoc wojskową od USA, aby uzupełnić zapasy izraelskich pocisków przechwytujących i bomb w trwającym konflikcie. Raport Axios podaje, że Trump i Netanyahu są „bliżej siebie niż kiedykolwiek”, a przedstawiciele USA i Izraela rozważają możliwość trzeciej wizyty Netanyahu w Białym Domu w tym roku, ale jak dotąd nie ustalono jeszcze daty.
Raport pojawił się po tym, jak Trump wezwał do wycofania zarzutów korupcyjnych wobec Netanjahu, co według izraelskiego urzędnika jest częścią strategii mającej na celu „zakończenie wojny w Strefie Gazy, uwolnienie wszystkich zakładników, zakończenie procesu Netanjahu i podjęcie poważnych działań w regionie”.
Według raportu Israel Hayom, Trump i Netanjahu osiągnęli porozumienie w sprawie warunków potencjalnego porozumienia, które zakończyłoby ludobójczą ofensywę Izraela w Strefie Gazy i obejmowałoby inne działania w regionie, ale wiele z tych warunków jest prawdopodobnie nie do przyjęcia dla Hamasu i ogólnie dla Palestyńczyków.
Według raportu warunki te obejmują:
- Wojna w Strefie Gazy zakończy się w ciągu dwóch tygodni, a warunki zakończenia konfliktu będą obejmowały przejęcie administracji Strefy Gazy przez cztery kraje arabskie (w tym Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie), które zastąpią Hamas. Pozostali przywódcy Hamasu zostaną wygnani do innych krajów, a zakładnicy odzyskają wolność.
- Wiele krajów na całym świecie przyjmie licznych mieszkańców Strefy Gazy pragnących emigracji.
- Rozszerzenie porozumień Abrahama spowoduje, że Syria, Arabia Saudyjska i kolejne kraje arabskie i muzułmańskie uznają Izrael i nawiążą z nim oficjalne stosunki.
- Izrael ogłosi gotowość do rozwiązania przyszłego konfliktu palestyńskiego w ramach koncepcji „dwóch państw”, pod warunkiem przeprowadzenia reform przez Autonomię Palestyńską.
- Stany Zjednoczone uznają ograniczoną aneksję Zachodniego Brzegu przez Izrael.
W środę Steve Witkoff, wysłannik prezydenta Trumpa na Bliski Wschód, powiedział w wywiadzie, że Stany Zjednoczone mogą wkrótce ogłosić, które kraje arabskie chcą dołączyć do porozumień Abrahama, czyli umów o normalizacji stosunków, które Izrael podpisał z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem za pierwszej kadencji Trumpa. Syria, którą teraz rządzi były przywódca Al-Kaidy, prowadzi rozmowy o normalizacji stosunków z Izraelem, ale Arabia Saudyjska twierdzi, że nie zgodzi się na to bez utworzenia państwa palestyńskiego.
Na razie nie wydaje się, aby Stany Zjednoczone wywierały presję na Izrael, aby zaprzestał ludobójstwa w Strefie Gazy, a Palestyńczycy nadal są codziennie mordowani przez izraelskie siły zbrojne.
