Minister obrony Izraela zapowiada trwałą okupację Strefy Gazy i utworzenie osad

Izraelski Minister Obrony, Israel Katz, zapowiedział we wtorek, że izraelskie wojsko „nigdy nie opuści całej Gazy” i docelowo ustanowi osiedla w północnej części Strefy.

„Jesteśmy głęboko wewnątrz Gazy i nigdy nie opuścimy całej Gazy – to się nie wydarzy. Jesteśmy tutaj, aby bronić i zapobiegać temu, co się wydarzyło” – oświadczył Katz podczas wydarzenia na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu.

„Z Bożą pomocą, gdy nadejdzie czas, również w północnej Gazie utworzymy pionierskie grupy Nahal w miejsce osiedli, które zostały ewakuowane” – dodał Katz, odnosząc się do programu IDF (Sił Obronnych Izraela), który tworzy społeczności dla izraelskich żołnierzy. „Zrobimy to we właściwy sposób i w odpowiednim czasie”.

Stanowisko wobec Syrii i próba złagodzenia przekazu

Katz zapowiedział również, że Izrael nie wycofa się „nawet o milimetr” z Syrii, odnosząc się do terytorium zajętego w południowo-zachodniej części kraju po upadku byłego prezydenta Syrii Baszara al-Asada.

Po tym, jak jego wypowiedzi wywołały falę krytyki, Katz zdawał się wycofywać ze słów dotyczących osadnictwa. „Rząd nie ma zamiaru zakładać osiedli w Strefie Gazy” – przekazało jego biuro w oświadczeniu. Dodano jednak, że komentarze te padły w „kontekście bezpieczeństwa”, co sugeruje, że nie było to całkowite wycofanie się z planów tworzenia społeczności wojskowych.

Reakcja Stanów Zjednoczonych

Nienazwany z nazwiska urzędnik USA skrytykował wypowiedzi Katza, twierdząc, że „prowokuje” on świat arabski. „Im bardziej Izrael prowokuje, tym mniej kraje arabskie chcą z nim współpracować” – oświadczył przedstawiciel USA w komunikacie dla dziennikarzy.

Urzędnik dodał również:

„Stany Zjednoczone pozostają w pełni zaangażowane w 20-punktowy plan pokojowy prezydenta Trumpa, który został zaakceptowany przez wszystkie strony i poparty przez społeczność międzynarodową. Plan ten przewiduje etapowe podejście do bezpieczeństwa, zarządzania i odbudowy Gazy. Oczekujemy, że wszystkie strony będą przestrzegać zobowiązań podjętych w ramach tego planu”.

Kontekst operacyjny i polityczny

Katz nie wycofał się ze swoich słów dotyczących trwałej okupacji Gazy, a podobne deklaracje składali także inni izraelscy urzędnicy. Szef Sztabu Generalnego IDF, gen. dyw. Eyal Zamir, stwierdził na początku tego miesiąca, że tak zwana „żółta linia” – nieostra granica oddzielająca okupowaną przez Izrael część Gazy od reszty Strefy – jest „nową granicą”.

Obecnie IDF okupuje ponad 50% terytorium Gazy, a Palestyńczycy w większości zostali usunięci z tego obszaru. Pozostały tam jedynie wspierane przez Izrael bojówki i gangi walczące z Hamasem oraz niewielka liczba towarzyszących im cywilów. Jeśli okupacja nie dobiegnie końca, izraelscy osadnicy prawdopodobnie będą nadal naciskać na tworzenie osiedli po izraelskiej stronie „żółtej linii”.

Ruch Nachala, grupa osadników dążąca do żydowskiego osadnictwa w Gazie i całkowitego wypędzenia ludności palestyńskiej, z zadowoleniem przyjęła pierwotne słowa Katza, nazywając je „krokiem w dobrym kierunku ku powrotowi żydowskiego osadnictwa do Gazy”. Niedawno członkowie tego ruchu wkroczyli do Gazy i wywiesili izraelską flagę.

Nachala cieszy się silnym wsparciem wśród członków izraelskiego rządu i Knesetu. Wysocy rangą przedstawiciele władz otwarcie wyrażali chęć przeprowadzenia czystek etnicznych w Gazie i budowy żydowskich osiedli. Kilka dni po podpisaniu porozumienia o zawieszeniu broni w Gazie – które Izrael narusza, zabijając od tego czasu ponad 400 Palestyńczyków – izraelski Minister Finansów Bezalel Smotricz zapowiedział, że w Gazie powstaną „żydowskie osiedla”.

Źródło