W niedzielę izraelskie siły zbrojne zabiły co najmniej 12 Palestyńczyków w Strefie Gazy, według służb ratowniczych w enklawie. Siły Obronne Izraela kontynuują operacje w Strefie pomimo porozumienia o zawieszeniu broni popieranego przez Stany Zjednoczone.
Służby obrony cywilnej w Strefie Gazy poinformowały, że jeden z izraelskich ataków trafił w namiot, w którym schronili się wysiedleni Palestyńczycy w Jabalii, w północnej części Strefy Gazy, zabijając co najmniej pięć osób. Kolejna osoba zginęła w wyniku ostrzału izraelskiej armii w Beit Lahia, a oddzielny atak uderzył w Khan Yunis w południowej części Strefy Gazy, zabijając pięć osób.
Ciężkie ataki izraelskie nastąpiły po tym, jak w sobotę izraelskie siły zbrojne poinformowały o zabiciu pięciu „uzbrojonych terrorystów” w północnej części Strefy Gazy, którzy wyszli z tunelu w momencie, gdy izraelskie siły zbrojne burzyły budynki w tym rejonie.
Izraelskie siły zbrojne twierdziły, że obecność rzekomo uzbrojonych palestyńskich bojowników stanowiła naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni, jednak strona palestyńska argumentuje, że kontynuowanie burzenia budynków przez izraelskie siły zbrojne stanowi naruszenie porozumienia, ponieważ porozumienie to wymaga zaprzestania „wszelkich operacji wojskowych” w Strefie Gazy.
Izraelskie siły zbrojne przeprowadzają również codzienne ataki w całej Strefie Gazy, zabijając co najmniej 601 Palestyńczyków i raniąc 1607 od czasu podpisania porozumienia o zawieszeniu broni, zgodnie z najnowszymi danymi Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy, które uwzględniają ciała dostarczone do szpitali i kostnic.
„Wiele ofiar nadal znajduje się pod gruzami i na ulicach, ponieważ karetki pogotowia i służby obrony cywilnej nie są w stanie dotrzeć do nich” – napisał ministerstwo na Telegramie.
Zabijanie Palestyńczyków w Strefie Gazy trwa nadal, mimo że administracja Trumpa ogłosiła rozpoczęcie „drugiej fazy” porozumienia o zawieszeniu broni i utworzyła tzw. „Radę Pokoju”, która ma zebrać się po raz pierwszy w czwartek w Waszyngtonie.
