Ta myśl może wydawać się zarówno odległa, jak i nieprzyjemna: pewnego dnia wojsko może mieć prawo do korzystania z Twojego samochodu, traktora – lub budynku, którego jesteś właścicielem. Mimo to, właśnie o tym dowiadują się teraz tysiące Norwegów z nowej korespondencji.
Ta myśl może wydawać się zarówno odległa, jak i nieprzyjemna: pewnego dnia wojsko może mieć prawo do korzystania z Twojego samochodu, traktora – lub budynku, którego jesteś właścicielem. Mimo to, właśnie o tym dowiadują się teraz tysiące Norwegów z nowej korespondencji.
W tym tygodniu Norweskie Siły Zbrojne (Forsvaret) wysyłają cyfrowe powiadomienia o tak zwanej przygotowanej rekwizycji. Nie oznacza to, że Twój samochód zniknie jutro, ale że w sytuacji wojennej państwo może go przejąć, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Ten list może trafić do Twojej skrzynki
List jest wysyłany do właścicieli różnych zasobów, które wojsko uznało za istotne w czasie kryzysu lub wojny. Dotyczy to między innymi:
-
Pojazdów takich jak SUV-y, furgonetki i traktory.
-
Mniejszych jednostek pływających i łodzi.
-
Budynków, takich jak magazyny, warsztaty, lokale biurowe i garaże.
Liczba takich wstępnych zawiadomień gwałtownie wzrosła. W 2022 roku powiadomiono nieco ponad 4 000 Norwegów. W 2026 roku liczba ta wzrosła aż do 13 500.
Co oznacza „przygotowana rekwizycja” w praktyce?
Należy podkreślić jedną rzecz: nie ma to żadnego praktycznego znaczenia w czasie pokoju. Możesz korzystać ze swojego samochodu dokładnie tak, jak dotychczas.
Przygotowana rekwizycja oznacza, że wojsko planuje, jakie zasoby mogą zostać wykorzystane, gdyby sytuacja stała się poważna. System obowiązuje przez rok, a wiele z wysyłanych obecnie listów to kontynuacja ustaleń z lat ubiegłych.
Wojsko może faktycznie przejąć zasoby dopiero wtedy, gdy Norwegia znajdzie się w stanie wojny – lub jeśli zdecyduje o tym Król w Radzie (Rząd).
„Najpoważniejsza sytuacja od czasów wojny”
Szef Organizacji Logistycznej Sił Zbrojnych, generał dywizji Anders Jernberg, nie ukrywa powagi sytuacji stojącej za tym systemem i mówi w wywiadzie dla TV 2:
„Znaczenie gotowości na kryzys i wojnę dramatycznie wzrosło w ostatnich latach. Norwegia znajduje się w najpoważniejszej sytuacji w polityce bezpieczeństwa od czasów II wojny światowej. Nasze społeczeństwo musi być przygotowane na kryzysy polityczno-militarne, a w najgorszym przypadku na wojnę. Jesteśmy w trakcie intensywnego wzmacniania gotowości wojskowej i cywilnej”.
Ta wypowiedź wyjaśnia, dlaczego wojsko działa obecnie na szerszą skalę niż wcześniej.
Czy Norwegowie powinni się tego bać?
Władze podkreślają, że chodzi o gotowość, a nie o panikę. Jednocześnie wielu odczuwa, że list ten budzi silne emocje. Po raz pierwszy wojna i kryzys stają się czymś, co bezpośrednio uderza w codzienność.
Dla wojska kluczowe jest to, aby wiedzieć, jakie zasoby istnieją – zanim ewentualnie staną się potrzebne.
