Nowa machina cenzury UE „Tarcza Demokracji” będzie kontrolować wypowiedzi
UE uwielbia mówić o wolności. Wystarczy spojrzeć na jeden z jej ostatnich komunikatów prasowych, w którym zapowiada się uruchomienie czegoś, co nazywa się Europejską Tarczą Demokracji, która ma chronić wszystko, od „wolnych ludzi” po „wolne wybory” i – jak to w Brukseli – „tętniące życiem społeczeństwo obywatelskie”. Być może wszystko to jest godne podziwu, przynajmniej…
