Ameryka pod „Złotą Kopułą”. Wszystko, co musisz wiedzieć o nowej strategii USA na 2026 rok

23 stycznia 2026 roku Departament Wojny Stanów Zjednoczonych (dawniej Departament Obrony) opublikował Narodową Strategię Obrony (2026 NDS). Dokument ten sankcjonuje istotną zmianę w amerykańskiej doktrynie, przenosząc środek ciężkości z globalnej obecności na bezpośrednią ochronę terytorium USA oraz odbudowę krajowego potencjału przemysłowego. Nowa strategia kładzie nacisk na suwerenność, bezpieczeństwo granic oraz zwiększoną odpowiedzialność obronną sojuszników.

1. Twierdza Ameryka: „Złota Kopuła” i szczelne granice

Największym zaskoczeniem jest detronizacja Indo-Pacyfiku. Po raz pierwszy od dekad to obrona własnego terytorium (Homeland Defense) stała się absolutnym priorytetem numer jeden.

  • Golden Dome (Złota Kopuła): USA ruszają z budową gigantycznego systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej nad całym krajem.

  • Wojna z dronami: Strategia kładzie ogromny nacisk na zwalczanie bezzałogowców, które stały się zmorą współczesnych pól bitew.

  • Odwet na kartelach: Dokument wprost wspomina o użyciu opcji militarnych przeciwko organizacjom narco-terrorystycznym. Granica z Meksykiem i bezpieczeństwo półkuli zachodniej (w tym Kanału Panamskiego czy Grenlandii) stają się kluczowe.

2. Chiny: Siła zamiast konfrontacji

Podejście do Pekinu ewoluowało. Choć Chiny pozostają głównym rywalem, nowa strategia stawia na hasło: „Deterrence Through Strength, Not Confrontation” (Odstraszanie przez siłę, nie konfrontację).

Waszyngton chce unikać niepotrzebnych tarć, stawiając na jasną komunikację wojskową, by uniknąć przypadkowego konfliktu. Jednocześnie jednak zapowiada wzmocnienie tzw. „pierwszego łańcucha wysp”, by uniemożliwić Chinom dominację w regionie. Cel jest prosty: pokój na amerykańskich warunkach.

3. Koniec „darmowych obiadów”: Sojusznicy muszą płacić

Jeśli jesteś sojusznikiem USA, czas zajrzeć do portfela. Strategia 2026 NDS nie pozostawia złudzeń: ciężar obrony regionalnej spoczywa na barkach lokalnych graczy.

  • Europa i NATO: Rosja jest określana jako „zagrożenie trwałe, ale możliwe do opanowania”. USA oczekują, że to kraje europejskie przejmą pałeczkę w konwencjonalnej obronie wschodniej flanki.

  • Standard 5% PKB: Dokument odwołuje się do ustaleń ze szczytu w Hadze – kraje partnerskie mają dążyć do wydatkowania nawet 5% PKB na obronność, by móc liczyć na pełne wsparcie USA. Amerykańska pomoc będzie „kluczowa, ale ograniczona”.

4. Powrót „Arsenału Świata”

Czwarty filar to radykalna reforma przemysłu. USA chcą przestać polegać na skomplikowanych łańcuchach dostaw z Azji.

  • Supercharge DIB: Plan zakłada „doładowanie” amerykańskiej bazy przemysłowej. Produkcja amunicji, rakiet i sprzętu ma odbywać się masowo, szybko i na miejscu.

  • Technologia Commerical-First: Zamiast latami projektować jeden czołg, wojsko ma szybciej adoptować gotowe rozwiązania cywilne, w tym sztuczną inteligencję (AI) i drony komercyjne.

Strategia 2026 NDS nie jest zapowiedzią amerykańskiego odwrotu w stronę izolacjonizmu, lecz świadectwem przejścia od roli bezwarunkowego gwaranta bezpieczeństwa do roli pragmatycznego lidera.

Waszyngton jasno komunikuje światu: amerykańskie zaangażowanie ma od teraz wymierną cenę, a priorytetem staje się własna odporność przemysłowa oraz nienaruszalność terytorium. Dla sojuszników, w tym Polski, oznacza to konieczność szybkiego dorastania do strategicznej samodzielności. Ameryka nie opuszcza globalnej sceny, ale od teraz występuje na niej przede wszystkim jako strażnik własnych interesów, oczekujący od partnerów nie deklaracji, lecz realnych zdolności obronnych.

Opracowano na podstawie: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *