Czy obiekt międzygwiezdny 3I/ATLAS to technologia obcych?

Dzisiaj wraz z genialnymi współpracownikami Adamem Hibberdem i Adamem Crowlem z Initiative for Interstellar Studies w Londynie opublikowałem nowy, intrygujący artykuł. Artykuł jest dostępny tutaj.

Jedną z odpowiedzi na pytanie Enrico Fermiego dotyczące istnienia pozaziemskich cywilizacji: „Gdzie oni wszyscy są?” jest hipoteza ciemnego lasu, spopularyzowana przez powieść science fiction Cixina Liu „Ciemny las”. Hipoteza ta zakłada, że nasze kosmiczne sąsiedztwo jest niebezpieczne, pełne inteligentnych cywilizacji, które są wrogo nastawione i milczą, aby uniknąć wykrycia przez potencjalnych drapieżników. W tym kontekście cisza w poszukiwaniach sygnałów radiowych przez społeczność SETI nie jest spowodowana brakiem pozaziemskich cywilizacji inteligentnych, ale wynika z obawy przed wzajemnym zniszczeniem.

W naszym artykule badamy możliwość, że niedawno odkryty obiekt międzygwiezdny, 3I/ATLAS, może dostarczyć dowodów na poparcie hipotezy ciemnego lasu. Ten nowy międzygwiezdny intruz wykazuje szereg anomalnych cech, z których część została podsumowana w eseju, który napisałem wkrótce po jego odkryciu. W szczególności:

W momencie największego zbliżenia do Słońca, 29 października 2025 r., 3I/ATLAS przeleci po przeciwnej stronie Słońca względem Ziemi, uniemożliwiając obserwacje naziemne jego najjaśniejszej fazy.
W momencie największego zbliżenia do Słońca, 29 października 2025 r., 3I/ATLAS przeleci po przeciwnej stronie Słońca względem Ziemi, uniemożliwiając obserwacje naziemne jego najjaśniejszej fazy.

1. Płaszczyzna orbity wstecznej (określona przez wektor momentu pędu orbitalnego) 3I/ATLAS wokół Słońca znajduje się w odległości 5 stopni od płaszczyzny Ziemi — tzw. płaszczyzny ekliptyki. Prawdopodobieństwo takiego zbiegu spośród wszystkich losowych orientacji wynosi 0,2%.

2. Jak wykazałem w ostatnim artykule, jasność 3I/ATLAS wskazuje na obiekt o średnicy około 20 kilometrów (przy typowym albedo wynoszącym około 5%), czyli zbyt duży, aby mógł być asteroidą międzygwiezdną. Powinniśmy byli wykryć milion obiektów o rozmiarach poniżej 100 metrów, czyli rozmiarach pierwszego zgłoszonego obiektu międzygwiezdnego 1I/`Oumuamua, na każdy obiekt o rozmiarach około 20 kilometrów.

3. W obserwacjach spektroskopowych 3I/ATLAS nie stwierdzono żadnych cech charakterystycznych dla gazów kometarnych. Wykryte zaczerwienienie odbicia światła słonecznego mogło pochodzić z powierzchni obiektu. Powiązane dane można znaleźć tutaj i tutaj. Rozmycie obserwowane wokół 3I/ATLAS (patrz zdjęcia tutaj, tutaj i tutaj) nie jest jednoznaczne, biorąc pod uwagę ruch obiektu i nieuniknione rozmycie jego obrazu w czasie naświetlania.

4. Jeśli chodzi o parametry orbitalne, 3I/ATLAS jest zsynchronizowany tak, aby zbliżyć się niezwykle blisko Wenus (0,65 au, gdzie 1 au to odległość między Ziemią a Słońcem), Marsa (0,19 au) i Jowisza (0,36 au), z łącznym prawdopodobieństwem 0,005% w stosunku do orbit o tych samych parametrach orbitalnych, ale losowym czasie przybycia.

5. 3I/ATLAS osiąga peryhelium po przeciwnej stronie Słońca względem Ziemi. Może to być zamierzone, aby uniknąć szczegółowych obserwacji z teleskopów naziemnych, gdy obiekt jest najjaśniejszy lub gdy przyrządy są wysyłane na Ziemię z tego ukrytego punktu obserwacyjnego. Retrogradacyjna trajektoria przy prędkości w peryhelium wynoszącej 68 kilometrów na sekundę, przeciwna do kierunku ruchu Ziemi wokół Słońca wynoszącego 30 kilometrów na sekundę, powoduje, że różnica prędkości między Ziemią, a 3I/ATLAS wynosi 98 kilometrów na sekundę. Dlatego też lądowanie na 3I/ATLAS w momencie największego zbliżenia za pomocą rakiet chemicznych jest niepraktyczne dla Ziemian, ponieważ nasze najlepsze rakiety osiągają co najwyżej jedną trzecią tej prędkości.

6. Optymalnym punktem do wykonania odwrotnego manewru Obertha w celu związania się ze Słońcem jest peryhelium. W manewrze Obertha ciąg statku kosmicznego jest wywierany przy jego maksymalnej prędkości orbitalnej, czyli w peryapsis, tak aby zmaksymalizować wynikową zmianę energii kinetycznej. Dotyczy to zarówno przyspieszenia w celu opuszczenia Układu Słonecznego, jak i zwolnienia z dużej prędkości (tzw. „odwrócony manewr Obertha”) w celu zatrzymania się, pozostania w wiązaniu z Słońcem i ewentualnego odwiedzenia planety podobnej do Ziemi. To właśnie ten optymalny punkt hamowania dla 3I/ATLAS jest zasłonięty przed naszym wzrokiem przez Słońce.

7. Kierunek, z którego nadchodzi 3I/ATLAS, jest zorientowany w stronę jasnego centrum Drogi Mlecznej, gdzie przed lipcem 2025 r. wykrycie obiektu utrudniało nagromadzenie gwiazd w tle. Rysunki 1 i 2 w naszym artykule pokazują, że gdyby astronomowie wykryli 3I/ATLAS ponad rok wcześniej, mielibyśmy możliwość wystrzelenia statku kosmicznego, który mógłby przechwycić 3I/ATLAS na jego drodze. Obecnie takie przechwycenie nie jest możliwe przy użyciu rakiet chemicznych.

8. Prędkości potrzebne do wystrzelenia urządzeń z 3I/ATLAS w celu przechwycenia Wenus, Marsa lub Jowisza są mniejsze niż 5 kilometrów na sekundę, co jest osiągalne dla międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Bliskie zrównanie się trajektorii wstecznej 3I/ATLAS z płaszczyzną ekliptyki oferuje różne korzyści dla pozaziemskiej inteligencji, ponieważ umożliwia statkowi kosmicznemu stosunkowo swobodny dostęp do Ziemi. Zaćmienie 3I/ATLAS przez Słońce w peryhelium dla obserwatorów na Ziemi umożliwiłoby statkowi kosmicznemu przeprowadzenie tajnego manewru Obertha, który jest optymalną strategią dla międzygwiezdnych statków kosmicznych, pozwalającą na hamowanie i pozostanie w pobliżu Słońca. Optymalne przechwycenie Ziemi oznaczałoby przybycie pod koniec listopada lub na początku grudnia 2025 roku. Wykrycie przyspieszenia niegrawitacyjnego mogłoby również wskazywać na zamiar przechwycenia Jowisza, znajdującego się niedaleko trajektorii 3I/ATLAS, oraz strategię spotkania z nim po peryhelium.

Nasz artykuł opiera się na niezwykłej, ale możliwej do zweryfikowania hipotezie, że 3I/ATLAS jest działającym artefaktem technologicznym, co niekoniecznie jest poglądem moim i moich dwóch współautorów. Hipoteza ta zasługuje jednak na analizę naukową z dwóch powodów:

1. Jeśli hipoteza okaże się prawdziwa, konsekwencje mogą być potencjalnie tragiczne dla ludzkości i prawdopodobnie będą wymagały podjęcia środków obronnych (choć mogą one okazać się bezskuteczne).
2. Hipoteza ta jest interesującym ćwiczeniem samym w sobie i fajnie jest ją zgłębiać, niezależnie od tego, czy jest prawdziwa.

Biorąc pod uwagę prędkość międzygwiezdną wynoszącą 60 kilometrów na sekundę, 3I/ATLAS wkroczył w zewnętrzną granicę Układu Słonecznego (w odległości 100 000 razy większej od odległości Ziemi od Słońca) około 8000 lat temu. Było to mniej więcej w czasie, gdy technologie stworzone przez człowieka stały się na tyle zaawansowane, że zaczęto dokumentować historię Ziemi.

Jeśli hipoteza o artefakcie technologicznym okaże się prawdziwa, to są dwie możliwe konsekwencje: po pierwsze, że intencje 3I/ATLAS są całkowicie dobre, a po drugie, że są złe. W pierwszym przypadku ludzkość nie musi nic robić, tylko czekać z otwartymi ramionami na przybycie międzygwiezdnego posłańca. To druga opcja budzi największe obawy.

Biorąc pod uwagę dramatyczne konsekwencje drugiej możliwości, możemy zastosować logikę zakładu Pascala, który sugerował, że bardziej racjonalne jest wierzyć w istnienie Boga niż nie wierzyć. Matematyk Blaise Pascal doszedł do wniosku, że potencjalne korzyści wynikające z wiary (w naszym przypadku – ostrzeżenie ludzkości o egzystencjalnym zagrożeniu ze strony 3I/ATLAS) znacznie przewyższają potencjalne straty (w naszym przypadku – teoretyczna koncepcja, która nie opisuje rzeczywistości), podczas gdy potencjalne straty wynikające z braku wiary są znacznie większe niż potencjalne korzyści.

Nasz artykuł ma w dużej mierze charakter pedagogiczny i zawiera interesujące spostrzeżenia, które zasługują na odnotowanie w literaturze naukowej. Najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie stwierdzenie, że 3I/ATLAS jest całkowicie naturalnym obiektem międzygwiezdnym, prawdopodobnie kometą, i czekamy na dane astronomiczne potwierdzające to prawdopodobne pochodzenie.

Niemniej jednak, patrząc z otwartej i bezstronnej perspektywy, nasz artykuł zawiera wiele fascynujących spostrzeżeń, które można zastosować do dziesiątek obiektów międzygwiezdnych, które mają zostać wykryte w ciągu następnej dekady przez obserwatorium Vera C. Rubin.

Ryzyko egzystencjalne związane z obcą inteligencją (zewnętrzną sztuczną inteligencją) nie jest omawiane tak często, jak inne zagrożenia egzystencjalne, takie jak sztuczna inteligencja (nasza sztuczna inteligencja). W ciemnym lesie niepewność co do własnej siły może przemawiać za ukryciem się jako mechanizmem przetrwania, zwłaszcza jeśli cywilizacja została w przeszłości dotknięta krzywdą. Ponadto dominacja może być zależna od czasu, ponieważ zawsze może pojawić się młoda cywilizacja technologiczna, która szybko zyska potęgę – co będzie wymagało misji zwiadowczych na trajektoriach podobnych do trajektorii 3I/ATLAS.

Wkrótce możemy zdać sobie sprawę, że rozszerzenie doboru naturalnego na przestrzeń międzygwiezdną wiąże się z przetrwaniem najsilniejszych. W niedawnym eseju przedstawiłem zestaw metod pozwalających odróżnić statek kosmiczny od międzygwiezdnej skały. Mam nadzieję, że zestaw ten zostanie wykorzystany przez innych astronomów. Ignorowanie opcji technologicznej nie jest oznaką inteligencji.

Autor: Avi Loeb
Źródło