W niedzielę w prowincji Suwayda w południowej Syrii powrócił względny spokój po całym tygodniu walk między druzami i Beduinami, w których zginęło ponad 1100 osób, a ostateczna liczba ofiar prawdopodobnie będzie jeszcze wyższa.
Większość zabitych to Druzowie, zarówno bojownicy, jak i cywile, ponieważ siły rządowe rozmieszczone w tym rejonie dokonały masowych egzekucji Druzów. Według ostatnich danych, zginęło 298 cywilów druzyjskich, w tym 194 straconych w egzekucjach.
Siły druzyjskie straciły również co najmniej trzech Beduinów, choć większość Beduinów zabitych w walkach wydaje się być bojownikami. W walkach zginęło około 342 żołnierzy syryjskiego ministerstwa obrony, a kolejnych 15 żołnierzy syryjskich zginęło w wyniku izraelskich ataków na ten obszar.
Wśród zabitych jest podobno również wielu chrześcijan, którzy byli druzyjczykami, którzy przeszli na chrześcijaństwo i zostali wciągnięci w zabijanie. Nie można tego potwierdzić z niezależnych źródeł, ale podobno wśród nich jest pastor.
Islamska organizacja Hayat Tahrir al-Sham (HTS) twierdzi, że walki dobiegły końca i że bojownicy beduińscy zostali wyparci z miasta Suwayda. Niektóre doniesienia mówią o ostrzale innych obszarów prowincji, więc twierdzenie, że walki naprawdę się zakończyły, może być jedynie pobożnym życzeniem.
Jeden z bojowników beduińskich sprzymierzonych z rządem, stacjonujący na obrzeżach prowincji, zagroził, że „spali Suwayda wraz z wszystkimi znajdującymi się w środku”, aby przywrócić godność HTS i jego przywódcy Ahmedowi al-Sharaa, twierdząc, że czeka tylko na rozkaz.
Beduini twierdzą, że druzy przetrzymują niektórych członków ich plemion jako zakładników w Suwayda i wzywają rząd do wycofania sił oraz „pozostawienia sprawy plemionom”.
Zarzuty porwań ze strony obu stron były początkiem wszystkich walk w ostatnią niedzielę w dzielnicy Maqus w Suwayda, zamieszkanej głównie przez Beduinów. Druzowie wysłali siły do dzielnicy w związku z „porwaniami”, a lokalni Beduini wezwali plemiona z okolicznych terenów do pomocy w obronie dzielnicy, powołując się na porwania dokonywane przez Druzy. Obie strony twierdzą, że to druga strona rozpoczęła konflikt, choć wydaje się, że walki nabrały już własnego tempa, a nawet zewnętrzne próby uspokojenia sytuacji wydają się co najwyżej tymczasowym rozwiązaniem.
Przywódca religijny druzyjski Hikmat Hjiri wydał oświadczenie, w którym wezwał HTS do wycofania swoich sił z Suwayda i przywrócenia usług internetowych i telekomunikacyjnych w prowincji. Ministerstwo Energii Syrii zaprzeczyło, jakoby celowo spowodowało przerwy w dostawach energii w tym regionie, twierdząc, że były one wynikiem powtarzających się izraelskich nalotów na Suwayda i że nadal trwają prace nad naprawą infrastruktury.
