W poniedziałek Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję zaproponowaną przez Stany Zjednoczone, która poddaje Gazę kontroli organu kierowanego przez Stany Zjednoczone, zwanego „Radą Pokoju”, na co najmniej dwa lata i upoważnia do rozmieszczenia międzynarodowych sił na terytorium palestyńskim, które będą działać pod nadzorem wojska amerykańskiego.
15-osobowa Rada Bezpieczeństwa przyjęła rezolucję 13 głosami za i żadnym przeciw. Rosja i Chiny wstrzymały się od głosu, nie korzystając z prawa weta, aby zablokować rezolucję. Przed głosowaniem ambasador USA przy ONZ Mike Waltz ostrzegł, że głosowanie przeciwko rezolucji będzie „głosowaniem za powrotem do wojny”.
Rezolucja popiera 20-punktowy plan USA i Izraela dotyczący Strefy Gazy, opublikowany przez Biały Dom 29 września, który nazywa „kompleksowym planem”.
W rezolucji stwierdza się, że Rada Bezpieczeństwa z zadowoleniem przyjmuje utworzenie Rady Pokoju (BoP), której przewodniczyć będzie prezydent Trump. Opisuje się ją jako „administrację przejściową posiadającą międzynarodową osobowość prawną, która ustanowi ramy i będzie koordynować finansowanie przebudowy Strefy Gazy zgodnie z kompleksowym planem”.
Rezolucja ONZ stanowi, że BoP pozostanie organem władzy w Strefie Gazy do czasu, aż Autonomia Palestyńska (PA) „zakończy w sposób zadowalający swój program reform”, chociaż premier Izraela Benjamin Netanjahu wielokrotnie odrzucał pomysł, aby PA odgrywała jakąkolwiek rolę w Strefie Gazy, a to, czy PA przeprowadziła wystarczające „reformy”, aby przejąć władzę w Strefie Gazy, będzie prawdopodobnie zależało od Stanów Zjednoczonych i Izraela.
W swoim projekcie rezolucji Stany Zjednoczone początkowo nie wspominały o możliwości utworzenia państwa palestyńskiego, ale w odpowiedzi na opinie państw arabskich dodały do niego niejasną wzmiankę na ten temat. Rezolucja stwierdza, że droga do utworzenia państwa palestyńskiego „może” być możliwa, gdy Autonomia Palestyńska przeprowadzi nieokreślone „reformy”. Rząd izraelski wyraźnie sprzeciwia się utworzeniu państwa palestyńskiego, a rezolucja nie zawiera żadnej wzmianki o okupowanej przez Izrael Zachodniej Jordanii, gdzie Izrael nadal rozbudowuje nielegalne osiedla żydowskie.
Rezolucja upoważnia BoP do sprawowania kontroli nad Gazą do 31 grudnia 2027 r. i pozostawia otwartą możliwość przedłużenia mandatu przez Radę Bezpieczeństwa. W ciągu najbliższych dwóch lat BoP ma za zadanie nadzorować „palestyński technokratyczny, apolityczny komitet złożony z kompetentnych Palestyńczyków ze Strefy”, który będzie odpowiedzialny za „codzienne funkcjonowanie służby cywilnej i administracji w Gazie”.
Rezolucja upoważnia również państwa członkowskie Rady Bezpieczeństwa współpracujące z BoP do „utworzenia tymczasowych międzynarodowych sił stabilizacyjnych (ISF) w Strefie Gazy, które będą działać pod jednolitym dowództwem akceptowalnym dla BoP”. Centralne Dowództwo USA utworzyło placówkę wojskową w południowym Izraelu w celu nadzorowania ISF, a według doniesień izraelskich mediów Stany Zjednoczone mogą zbudować dużą bazę na granicy ze Strefą Gazy, aby pomieścić międzynarodowe siły zbrojne.
ISF ma współpracować z Izraelem i Egiptem w zakresie demilitaryzacji Strefy Gazy, ale Hamas wielokrotnie odrzucał pomysł rozbrojenia bez utworzenia państwa palestyńskiego, a kraje gotowe wysłać wojska do Strefy Gazy nie chcą angażować się w działania, które oznaczają walkę z Hamasem w imieniu Izraela. W odpowiedzi na przyjęcie rezolucji Hamas oświadczył, że uzna ISF za stronę konfliktu, jeśli zostanie ona zobowiązana do rozbrojenia.
„Powierzenie międzynarodowym siłom zadań i ról w Strefie Gazy, w tym rozbrojenia ruchu oporu, pozbawia je neutralności i czyni je stroną konfliktu sprzyjającą okupacji” – stwierdził Hamas, według agencji Reuters. Grupa stwierdziła, że rezolucja nie spełnia praw i żądań Palestyńczyków i ma na celu narzucenie enklawie międzynarodowej kurateli, której sprzeciwiają się Palestyńczycy i frakcje ruchu oporu.
Rezolucja nie daje również żadnych gwarancji, że Izrael wycofa swoje wojska ze Strefy Gazy, ponieważ stanowi, że izraelskie siły zbrojne opuszczą ten obszar dopiero po rozmieszczeniu ISF i po uzgodnieniu przez Izrael, że spełnione zostały określone „standardy, kamienie milowe i ramy czasowe związane z demilitaryzacją”. Wojska izraelskie zajmują obecnie ponad 50% terytorium Strefy Gazy.
Rezolucja nakłada na kierowaną przez Stany Zjednoczone BoP zadanie nadzorowania odbudowy Strefy Gazy, ale Stany Zjednoczone forsują obecnie plan, który pozwoliłby na odbudowę tylko w okupowanej przez Izrael części Strefy Gazy, co według państw arabskich może doprowadzić do trwałej okupacji izraelskiej. Stany Zjednoczone są również podobno w kontakcie z wspieranymi przez Izrael milicjami i gangami działającymi na terenach kontrolowanych przez IDF i rozważają wykorzystanie ich do egzekwowania porządku w Strefie Gazy, co prawie na pewno doprowadziłoby do konfliktu między Palestyńczykami.
Pomimo problemów związanych z planem USA dotyczącym Strefy Gazy, Trump świętował przyjęcie rezolucji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w poście na Truth Social i potwierdził, że będzie kierował BoP.
„Gratulacje dla świata z okazji niesamowitego głosowania Rady Bezpieczeństwa ONZ, które miało miejsce przed chwilą, uznającego i popierającego RADĘ POKOJU, której przewodniczyć będę ja i w skład której wejdą najpotężniejsi i najbardziej szanowani przywódcy z całego świata” – powiedział prezydent. „Skład Rady oraz wiele innych ekscytujących ogłoszeń zostanie podanych w najbliższych tygodniach”.
