W okresie zimnej wojny CIA potajemnie finansowała eksperymenty związane z kontrolą umysłu przeprowadzane na nieświadomych niczego Kanadyjczykach w ramach programu o kryptonimie MK-ULTRA. Eksperymenty te położyły podwaliny pod współczesne techniki tortur. Ofiary i ich rodziny nadal domagają się uznania i sprawiedliwości.
Poniższa historia oparta jest na materiałach z podcastu CBC Brainwashed, sześcioodcinkowej serii wyprodukowanej wspólnie z The Fifth Estate, która bada tajne eksperymenty CIA dotyczące kontroli umysłu — od zimnej wojny i programu MK-ULTRA po tak zwaną amerykańską wojnę z terroryzmem. Seria jest dostępna na CBC Listen, Apple Podcasts lub Google Podcasts.
Kiedy Lloyd Schrier opowiada swoją historię, brzmi to bardziej jak spisek niż tragiczna przeszłość jego rodziny.
Jednak wiele szczegółów zostało opisanych w grubej teczce dokumentów, korespondencji i raportów. Posiada artykuły prasowe i zdjęcia z kilku dziesięcioleci, które opisują to, przez co przeszła jego rodzina. Ma również przejmujący raport medyczny swojej matki, który nadal jest dla niego trudny do zrozumienia.
„24 marca miała swój trzydziesty i ostatni dzień snu” – powiedział Schrier, czytając z dokumentacji szpitalnej z 1960 roku.
„Podawali jej wszystkie leki… około czterech lub pięciu barbituranów i amfetamin jednocześnie”.
Esther Schrier poddano terapii elektrowstrząsowej, podano jej ogromne ilości leków i zastosowano tak zwane zabiegi psychiatryczne, które brzmią jakby zostały zaczerpnięte ze stron dystopijnej powieści George’a Orwella „Rok 1984”.
W latach 60. była pacjentką Allan Memorial Institute w Montrealu. Trafiła do „Allana”, jak nazywano ten szpital, aby leczyć coś, co dziś uznano by za lęk lub depresję poporodową.
Jednak gdy przekroczyła próg szpitala i trafiła pod opiekę psychiatry dr. Ewena Camerona, stała się nieświadomym obiektem eksperymentu w ramach zakrojonej na szeroką skalę operacji CIA o kryptonimie MK-ULTRA, mającej na celu pranie mózgu.
Schrier również był częścią tego tajnego programu, ponieważ jego matka była w tym czasie w ciąży.
„To szaleństwo” – powiedział Schrier. „Nie sądzę, żeby było to sprawiedliwe wobec rozwijającego się płodu”.

Schrier ma obecnie 60 lat, jest na częściowej emeryturze, mieszka w Toronto i nadal walczy o uznanie go za ofiarę eksperymentów.
Setki krewnych, których bliscy byli poddawani eksperymentom Camerona, domagają się obecnie odszkodowania dla członków rodziny i przeprosin od rządu kanadyjskiego.
Kanada nigdy nie udostępniła listy ofiar eksperymentów, które miały miejsce w okresie sprawowania urzędu przez Camerona w latach 1943–1964. W ciągu kolejnych dziesięcioleci żaden rząd nie przyznał się do odpowiedzialności, a tym bardziej nie przeprosił – pomimo faktu, że część eksperymentów w Montrealu była finansowana nie tylko przez CIA, ale także przez rząd kanadyjski.
„Myślę, że w końcu powinni ujawnić prawdę. Po tak długim czasie nie wiem, co próbują udowodnić, kogo próbują chronić. Nie uważam, że to słuszne” – powiedział Schrier. „Myślę, że powinni ujawnić prawdę i po prostu się z tym uporać”.
„Uporać się z tym” oznacza uznanie dziedzictwa mrocznego okresu, który do dziś wywiera wpływ.
W czasach strachu i niepewności rządy nieustannie powracają do idei kontroli umysłu.
Dla Schriera i innych krewnych, którzy wytoczyli dwa odrębne procesy przeciwko rządowi kanadyjskiemu i innym podmiotom, misja ta ma charakter osobisty. Twierdzą oni, że to, co się wydarzyło, nieodwracalnie zrujnowało ich życie. Rodziny się rozpadły. Dzieci trafiły do rodzin zastępczych. Trauma dotknęła całe pokolenie.
Jednak historia MK-ULTRA nie ogranicza się wyłącznie do okresu zimnej wojny.
Idea kontroli umysłu – teoria, że złamanie człowieka sprawi, że zrobi on coś wbrew swojej woli – była nieustannie powracającym tematem dla rządów w innych okresach strachu i niepewności, kiedy dochodziło do zderzenia wojska i medycyny.
To, co wydarzyło się w Allan Memorial Institute w Montrealu, położyło podwaliny pod tortury trwające przez kolejne dziesięciolecia.
Matka Lloyda Schriera, Esther, miała trudne dzieciństwo, ponieważ w młodym wieku straciła oboje rodziców. W 1936 roku, kiedy miała cztery lata, zmarł jej ojciec. Nieco ponad rok później u jej matki zdiagnozowano guza mózgu i poddano ją lobotomii. Nie mogąc opiekować się dziećmi, została umieszczona w zakładzie psychiatrycznym.
Esther i jej starszy brat byli przenoszeni między krewnymi i rodzinami zastępczymi i wszędzie cierpieli.
Była jednak wytrwała i inteligentna. Pod koniec nastoletniości ukończyła szkolenie pielęgniarskie i znalazła pracę w Jewish General Hospital w Montrealu. Swojego przyszłego męża, Haskella Schriera, poznała na randce w ciemno. Po ślubie w 1955 roku para stała się stałym elementem żydowskiej sceny towarzyskiej w Montrealu.
Trzy lata później, po spokojnej ciąży, urodziła pierwsze dziecko, dziewczynkę, którą nazwali Lynn Carole. Jednak dziecko zmarło w wieku zaledwie trzech tygodni z powodu infekcji gronkowcem, a Esther zmagała się z żałobą. Dokumentacja medyczna wskazuje, że czuła się odpowiedzialna za śmierć córki.
Kiedy dwa lata później ponownie zaszła w ciążę, nadal zmagała się z poczuciem winy. Częścią jej „stanu”, zidentyfikowanego w dokumentacji medycznej po przyjęciu do szpitala Allan, był niepokój związany z możliwością utraty kolejnego dziecka.

Haskell Schrier przeczytał artykuł o Cameronie i był pod wrażeniem reputacji Allana jako placówki oferującej najnowocześniejszą opiekę psychiatryczną.
„Mówili, że był jak bóg” – powiedział Lloyd Schrier. „Myślę, że był szefem kanadyjskiego i amerykańskiego stowarzyszenia psychiatrycznego. A nawet Światowego Stowarzyszenia Psychiatrycznego”.
Cameron, amerykański psychiatra urodzony w Szkocji, rzeczywiście piastował wszystkie te stanowiska w różnych momentach swojej kariery i był pierwszym dyrektorem Allana.
To, co nie było wiadomo aż do wielu lat później, to fakt, że reputacja Camerona zwróciła również uwagę CIA. Agencja była zainteresowana jego badaniami psychiatrycznymi, które obejmowały ekstremalną deprywację sensoryczną, leki i intensywne powtarzanie nagranych komunikatów.
Trzy lata po uruchomieniu programu MK-ULTRA CIA skontaktowała się z Cameronem za pośrednictwem Society for the Investigation of Human Ecology, fundacji badawczej i jednej z organizacji przykrywkowych, przez które CIA przekazywała pieniądze. Zachęcono go do ubiegania się o grant, co też zrobił, i szybko go otrzymał. Od stycznia 1957 r. do września 1960 r. CIA przekazała Cameronowi 60 000 dolarów amerykańskich, co odpowiada nieco ponad 500 000 dolarów w dzisiejszych czasach.
Esther Schrier trafiła do szpitala w lutym 1960 r., aby otrzymać to, co jej rodzina uważała za najlepszą opiekę, jaką można kupić za pieniądze.
Jednak jej dokumentacja medyczna wskazuje na lekceważenie jej dobrego samopoczucia i dobra jej nienarodzonego dziecka od samego początku.
Spędziła 30 dni w tak zwanym „pokoju snu”, miejscu, w którym pacjenci byli wprowadzani w śpiączkę farmakologiczną i budzeni tylko trzy razy dziennie, aby zjeść posiłek i skorzystać z toalety. W ciągu tego miesiąca schudła 13 funtów. Z jej dokumentacji wynika, że nie była w stanie stać, ponieważ była zbyt słaba.
Poddano ją również zabiegowi zwanemu „depatterning”.

Cameron wierzył, że doprowadzenie umysłów pacjentów do stanu dziecięcego – za pomocą leków i terapii elektrowstrząsowej – pozwoli mu zacząć pracę od czystego konta, dzięki czemu będzie mógł przeprogramować pacjentów. Część jego programu przeprogramowania obejmowała coś, co nazwał „psychic driving” (dosł. „napędzanie psychiczne”), co oznaczało odtwarzanie pacjentom nagranych komunikatów przez nawet 20 godzin dziennie, niezależnie od tego, czy spali, czy byli na jawie.
Głosy te były odtwarzane przez słuchawki, hełmy lub głośniki, czasami zainstalowane bezpośrednio w poduszce pacjenta. Z zapisów wynika, że niektórzy pacjenci słyszeli te komunikaty nawet pół miliona razy.
W dniu 12 marca 1960 r. w dokumentacji medycznej Esther Schrier odnotowano, że została ona „uznana za całkowicie pozbawioną wzorców”. Cierpiała na nietrzymanie moczu, była niema i miała problemy z przełykaniem.
„To szaleństwo, robić coś takiego kobiecie w ciąży” – powiedział jej syn. „Kiedy obudziła się z pokoju snu, nie wiedziała, kim jest mój ojciec. Nie wiedziała, że to jej mąż. Myślę, że nie wiedziała nic. Mówiła mi, że musiała nauczyć się wszystkiego od nowa”.
Lloyd Schrier pamięta, jak matka opowiadała mu, że wśród wielu rzeczy, o których zapomniała, było gotowanie wody.
Kilka razy podczas leczenia pojawiły się u niej objawy ginekologiczne. Z jej dokumentacji wynika, że zaczęła krwawić i sprowadzono położnika, aby ją leczył.
Pozwolono jej odpocząć przez cztery lub pięć dni, a następnie wznowiono leczenie. Z notatek Camerona wynika, że 17 sierpnia 1960 r., sześć miesięcy po przyjęciu do szpitala Allan, przeszła 29 zabiegów elektrowstrząsów, z których większość była zabiegami ekstremalnymi, stosowanymi przez niego. Jednak ponieważ była „w ósmym miesiącu ciąży”, zabiegi przerwano.
27 września 1960 r. urodził się Lloyd, a Esther Schrier powiedziała, że czuje się bezradna. Nie pamiętała podstawowych czynności życiowych, nie mówiąc już o tym, jak opiekować się noworodkiem.

Wiele lat później, w wywiadzie dla BBC Scotland w 2004 roku, Esther Schrier wspominała, jak bardzo była zagubiona.
„Miałam nowo narodzone dziecko i nie wiedziałam, co z nim zrobić. Miałam pomoc, opiekunkę do dziecka, ale ona miała dzień wolny i zostawiła mi książkę. Podam wam mały przykład [z tej książki]: „Kiedy słyszysz płacz dziecka, idź do pokoju. Podnieś dziecko i krok po kroku nakarm je” – to było bardzo przerażające”.
Esther i Haskell Schrierowie nie żyją już. Zmarła na raka w 2017 roku w wieku 84 lat i pomimo wszystkiego, co przeszła i straciła, jej syn powiedział, że udało jej się przeżyć pełne życie i pozostawali blisko siebie.
Uważa, że miał szczęście, mimo że żył w cieniu tego, co spotkało jego matkę, i niepewności co do wpływu tych wydarzeń na jego zdrowie.
Wielu pacjentów Camerona opuściło Allan całkowicie załamanych, niezdolnych do powrotu do życia, które prowadzili wcześniej. Krewni z całej Kanady skontaktowali się z CBC, opisując traumę, jaką spowodowały eksperymenty. Rodziny zostały rozdzielone przez rozwody lub dzieci zostały zabrane do rodzin zastępczych. Smutek rozprzestrzenił się i obejmował kolejne pokolenia.
„Myślę, że miałem szczęście. Jedyne skutki uboczne, o których wiem, to to, że na początku w szkole byłem trochę powolny” – powiedział Lloyd Schrier.
„Ale ukończyłem liceum i poszedłem do CEGEP w Montrealu, gdzie spędziłem dwa lata, a następnie poszedłem na Uniwersytet McGill i uzyskałem tytuł licencjata z handlu. Tak więc… udało mi się uzyskać dyplom i wszystko inne”. Jednak, jak powiedział, „nigdy nie dowiem się, kim mógłbym być”.

Chociaż program MK-ULTRA oficjalnie zakończył się w 1963 r., eksperymenty związane z kontrolą umysłu były kontynuowane aż do początku XXI wieku, przechodząc od jednej wojny o niejasnej nazwie do drugiej: od zimnej wojny do amerykańskiej wojny z terroryzmem.
Setki jeńców, którzy zostali pojmani po atakach z 11 września 2001 r., trafiło do amerykańskiego więzienia w bazie morskiej w Zatoce Guantanamo na Kubie.
Jednak CIA przetrzymywała również osoby uznane za „więźniów o szczególnym znaczeniu” w sieci tajnych więzień na całym świecie, znanych pod wspólną nazwą „czarne miejsca”.
Osoby te były uważane za cennych jeńców, a prowadzący przesłuchania wierzyli, że mogą one posiadać informacje o zbliżających się atakach. Chcieli uzyskać odpowiedzi i to jak najszybciej.
W 2002 roku w tajnym więzieniu CIA w Tajlandii FBI przesłuchiwało więźnia o imieniu Abu Zubaydah. Został on postrzelony i schwytany podczas nalotu w Pakistanie. FBI stosowało tradycyjne techniki przesłuchań, w tym tak zwane „budowanie relacji”, aby zdobyć jego zaufanie.
Jednak CIA uznała, że nie uzyskuje od niego potrzebnych odpowiedzi, więc zwróciła się do dwóch psychologów, którym zapłaciła ponad 80 milionów dolarów za opracowanie nowego systemu przesłuchań. Nazwano go eufemistycznie „zaawansowanymi technikami przesłuchań”, a Abu Zubaydah był pierwszym przypadkiem testowym.
„Techniki” opracowane przez psychologów Jamesa Mitchella i Bruce’a Jessena obejmowały podtapianie, pozbawianie snu, przetrzymywanie w zamkniętych pomieszczeniach, skuwanie kajdankami oraz narażanie zatrzymanych na ekstremalne temperatury, dźwięki i ból.
Szczegóły dotyczące tego, co spotkało Abu Zubaydah, zawarte są w liczącym 6700 stron raporcie komisji wywiadowczej Senatu USA dotyczącym tortur, który został opublikowany w 2014 r., chociaż odtajniono jedynie 549-stronicowe streszczenie.
Fragment: „Po 47 dniach całkowitej izolacji Abu Zubaydah rozpoczął się najbardziej agresywny etap przesłuchań… Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa weszli do celi, skuli kajdankami i założyli Abu Zubaydahowi kaptur… Następnie przesłuchujący zdjęli mu kaptur, zwrócili jego uwagę i kazali mu patrzeć, jak do celi wnoszą dużą skrzynię izolacyjną i kładą ją na podłodze”.
Raport Senatu opisuje szczegółowo, jak przez 19 dni tortur, trwających „prawie 24 godziny na dobę”, był on poddawany 83 razy torturze wodnej, umieszczany w drewnianej skrzyni przypominającej trumnę, przetrzymywany nago i zmuszany do przyjmowania niewygodnych pozycji.
W raporcie stwierdzono: „Po zakończeniu stosowania zaostrzonych technik przesłuchań pracownicy CIA w miejscu przetrzymywania doszli do wniosku, że Abu Zubaydah mówił prawdę i nie posiadał żadnych nowych informacji dotyczących zagrożenia terrorystycznego”.
Co najmniej 118 zatrzymanych zostało poddanych tego typu torturom podczas przesłuchań.
„Myślę, że ważne jest, aby [zauważyć], że Mitchell i Jessen naprawdę nie byli geniuszami, którzy zaprojektowali i wymyślili ten program” – powiedział emerytowany generał armii amerykańskiej i psychiatra Stephen Xenakis. „Uważam, że zostali wykorzystani przez przełożonych w agencji i prawdopodobnie w Białym Domu do wymyślenia czegoś takiego”.
Xenakis specjalizuje się w leczeniu zespołu stresu pourazowego i ma bogate doświadczenie w pracy z żołnierzami i weteranami, a także z więźniami z Guantanamo i byłymi więźniami tajnych ośrodków CIA.
„Uważam, że zasadniczo opierali się oni na błędnych założeniach naukowych, które nie zostały w żaden sposób potwierdzone” – powiedział. „Nie ma powodu, aby sądzić, że mogłoby to mieć jakikolwiek pozytywny efekt”.
A te „błędne założenia naukowe” sięgają czasów pracy Camerona w Allan.
Jak zauważa Kinzer w swojej książce, nawet po zamknięciu programu MK-ULTRA CIA nadal była zafascynowana kontrolą umysłu. Na początku lat 60. niektóre eksperymenty z programu MK-ULTRA zostały szczegółowo opisane w podręczniku CIA Kubark Counterintelligence Interrogation Manual.
Na ponad 128 stronach podręcznik Kubark sugeruje metody przesłuchań, w tym „pozbawienie bodźców sensorycznych, groźby i strach, ból, hipnozę i narkozę”, a także długie sekcje poświęcone deprywacji sensorycznej, które zostały zaczerpnięte z „szeregu eksperymentów przeprowadzonych na Uniwersytecie McGill”.
Podręcznik Kubark opiera się bezpośrednio na pracach Camerona z Uniwersytetu McGill, którego częścią jest Allen, oraz na jego teorii, że aby umysł stał się podatny na manipulację, należy go zredukować do stanu niemowlęcego.
W latach 80. CIA opracowała podręcznik szkoleniowy dotyczący wykorzystywania zasobów ludzkich (HRE), który był zasadniczo zaktualizowaną wersją podręcznika Kubark. Jak ujawniło śledztwo Baltimore Sun w 1997 roku, honduraskie siły zbrojne oskarżone o porwania, tortury i morderstwa były szkolone przez CIA i korzystały z HRE.
Następnie pojawiły się tak zwane ulepszone techniki przesłuchań.
„Pomysł, że ludzie będą udzielać prawdziwych, wiarygodnych informacji w takim stanie umysłu, nigdy nie został potwierdzony” – powiedział Xenakis.
„Z wielu zapisów dotyczących jeńców wojennych – w latach 70. przeprowadziłem wywiady z wieloma jeńcami wojennymi powracającymi z Wietnamu – wiedzieliśmy, że nie udzielali oni dobrych informacji, gdy byli poddawani silnej presji, gdy byli torturowani. Mówili tylko to, co musieli, aby to zakończyć”.
Od czasu eksperymentów Camerona na pacjentach psychiatrycznych tylko dwukrotnie oficjalnie uznano ich cierpienia. Dla ofiar i ich rodzin oba przypadki nie spełniły ich oczekiwań.
W latach 80. dziewięciu pacjentów Camerona pozwało CIA w Stanach Zjednoczonych za traktowanie ich w ramach programu MK-ULTRA. Sprawa stała się przełomowa, gdy w 1988 r. została rozstrzygnięta poza sądem, a pacjenci otrzymali odszkodowanie, ale CIA nie przyjęła żadnej odpowiedzialności.
Esther Schrier mogła być dziesiątą skarżącą, ale była zbyt zawstydzona, aby ludzie dowiedzieli się o jej problemach ze zdrowiem psychicznym.
Podczas procesu ujawniono, że rząd kanadyjski przekazał Cameronowi jeszcze więcej środków finansowych i na dłuższy okres niż CIA.
Ostatecznie, w 1994 roku, prawie 20 lat po pierwszym publicznym ujawnieniu eksperymentów, rząd kanadyjski zaoferował odszkodowanie osobom, na których Cameron przeprowadzał eksperymenty w latach 1950–1965 (chociaż niektórzy uważają, że Cameron rozpoczął swoje eksperymenty pod koniec lat 40.) Pacjenci musieli udowodnić, że doświadczyli „całkowitej lub znacznej utraty wzorca”, aby kwalifikować się do odszkodowania.
Siedemdziesięciu siedmiu byłych pacjentów otrzymało po 100 000 dolarów. Były to tzw. wypłaty ex gratia, co zasadniczo oznacza przyznanie odszkodowania bez przyznania się do odpowiedzialności.
Esther Schrier otrzymała wypłatę, ale jej synowi odmówiono. Nawet po wniesieniu sprawy do Federalnego Sądu Kanady w 1996 roku Lloyd Schrier otrzymał odmowę, a sędzia podtrzymał poprzednie decyzje, twierdząc, że nie był on pacjentem.
Otrzymał list od Allana Rocka, który był wówczas ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Kanady.
„Wypłaty w ramach tego programu są dokonywane na podstawie względów humanitarnych i współczucia dla byłych pacjentów” – napisano w liście. „Ponieważ rząd Kanady nie przyjmuje żadnej odpowiedzialności ani nie uznaje zaniedbań w leczeniu pacjentów dr Camerona, ograniczyliśmy te wypłaty do byłych pacjentów. Rząd może zrobić tylko tyle, dlatego ograniczenie wypłat było konieczne”.
Lloyd Schrier nie rozumie, dlaczego nie miałby się kwalifikować.
„Kiedy spojrzysz na postanowienie, widnieje tam, że przyznają to z powodów humanitarnych i nie rozumiem, dlaczego nie miałbym się do tego kwalifikować” – powiedział.
„Nikt nie bierze na siebie odpowiedzialności, a moim zdaniem powinni”.
Schrier jest tylko jednym z setek krewnych, którzy twierdzą, że noszą emocjonalne blizny po tych, którzy byli nieświadomymi obiektami eksperymentów Camerona. Niedawno odnaleźli się nawzajem i zjednoczyli się po opublikowaniu w 2017 r. reportażu CBC The Fifth Estate. Poprzez dwa pozwy przeciwko wielu pozwanym, w tym McGill University Health Centre, Royal Victoria Hospital i prokuratorowi generalnemu Kanady, mają nadzieję zmusić rząd kanadyjski do przeprosin za wsparcie eksperymentów w Allan.
Wydaje się jednak, że rząd kanadyjski nie zmienił swojego stanowiska. Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości odpowiedział na e-mail od CBC, stwierdzając, że Kanada już „podjęła działania mające na celu udzielenie pomocy osobom poszkodowanym”.
Wydaje się, że Uniwersytet McGill próbuje wymazać tę historię ze swojej przeszłości. W Allan Memorial Institute portret Camerona, który był pierwszym dyrektorem szpitala i kierował nim przez 21 lat, nadal wisi w korytarzach obok portretów innych byłych dyrektorów. Jednak jego nazwisko zostało usunięte.
Na oficjalnej stronie internetowej uniwersytetu również nie ma żadnej wzmianki o tej historii. CBC zapytało uniwersytet o powód, a rzecznik nie odpowiedział bezpośrednio na to pytanie, ale napisał, że „naprawdę współczują osobom, które ucierpiały”.
