Trzy bombowce B-1B Lancer z bazy lotniczej w Teksasie wylądowały w sobotę w bazie lotniczej Ørland w Norwegii, aby rozpocząć operacje szkoleniowe z sojusznikami NATO.
Bombowce przeleciały nad Arktyką między 8 a 9 sierpnia i były częściowo eskortowane przez hiszpańskie myśliwce, które obecnie patrolują islandzką przestrzeń powietrzną z lotniska Keflavik.
Wysłanie trzech bombowców B-1B do Norwegii to pierwsza taka akcja od 2021 roku. W zeszłym roku podobne bombowce zostały wysłane do bazy lotniczej Kallax w północnej Szwecji.
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych informują w komunikacie prasowym, że podczas pobytu w Norwegii samoloty umożliwiają załogom doskonalenie taktyki, zwiększenie elastyczności i wzmocnienie koordynacji z sojusznikami poprzez wspólne ćwiczenia i operacje, zwiększając w ten sposób zdolności bojowe i gotowość.
„Rozmieszczenie to pozwala nam trenować sposób, w jaki walczymy – w integracji z naszymi sojusznikami z NATO, gotowi i elastyczni” – powiedział podpułkownik Eric Alvarez, dowódca 345. eskadry bombowej.
„Chodzi o wspólne zdobywanie doświadczenia i budowanie zaufania, zwiększanie gotowości i zachowanie czujności w dynamicznym środowisku” – powiedział Alvarez.
Norweskie siły zbrojne informują, że amerykańskie bombowce będą trenować z myśliwcami F-35 stacjonującymi w Ørland. Ani Amerykanie, ani Norwegowie nie podali szczegółów dotyczących miejsca szkolenia, ale uważa się, że loty odbędą się w regionie nordycko-bałtyckim.
Załogi samolotów będą trenować kluczowe elementy procesu wykrywania, namierzania, śledzenia i namierzania celów – doskonaląc szybkość i dokładność, z jaką bombowce i myśliwce są w stanie reagować na zagrożenia w czasie rzeczywistym, wyjaśnia amerykańskie lotnictwo. Dodaje:
„Podczas ćwiczenia tych umiejętności załogi samolotów jednocześnie trenują reagowanie na zagrożenia naziemne i powietrzne, które mają na celu uniemożliwienie im swobodnego manewrowania, co wymaga od nich zdecydowanego działania w celu przeciwdziałania zagrożeniom i uzyskania przewagi w powietrzu”.
Rozmieszczenie sił w Norwegii następuje miesiąc przed rozpoczęciem przez Rosję i jej marionetkowego sojusznika, Białoruś, ogromnych ćwiczeń strategicznych Zapad-2025 (Zachód-2025).
„Podczas ćwiczeń planujemy przećwiczyć nowe formy i metody wykorzystania jednostek wojsk lądowych w oparciu o analizę najnowszych konfliktów zbrojnych. Takie ćwiczenia odbywają się regularnie co dwa lata, na przemian na terytorium Republiki Białorusi i Federacji Rosyjskiej” – powiedział zastępca dowódcy Północno-Zachodniego Dowództwa Operacyjnego, pułkownik Paweł Szebeko, w oświadczeniu opublikowanym na stronie Vkontakte białoruskich sił zbrojnych.
Ostatnie rosyjskie ćwiczenia strategiczne na zachodnim (europejskim) teatrze działań wojennych miały miejsce w ramach Zapad-2021. Wtedy to Flota Północna wzięła udział w ćwiczeniach z udziałem 3000 żołnierzy w rejonie granic z Norwegią i Finlandią, a okręty wojenne i samoloty ćwiczyły ochronę arktycznych baz wojskowych przed zachodnim najeźdźcą w rejonie Morza Barentsa.
Kiedy w 2021 r. amerykańskie siły powietrzne wysłały bombowce B-1B do Ørland, rosyjska Flota Północna wysłała krążownik rakietowy Marszałek Ustinow do morskich obszarów granicznych z Norwegią w fiordzie Varanger.
Planowane przez Rosję ćwiczenia Zapad-2023 zostały odwołane, prawdopodobnie z powodu braku dostępnego sprzętu i żołnierzy, biorąc pod uwagę ich zaangażowanie i duże straty w wojnie z Ukrainą.
